Portal Otwartej Informacji – polskie next big thing?

Opublikowane 10 lutego 2011, autor: Dawid Zaraziński

13

Portal Otwartej Informacji ma być globalnym projektem o rewolucyjnym charakterze. Z potencjałem na 9-10 cyfrowe przychody, zapewniają jego twórcy. Zapraszamy do lektury wywiadu przybliżającego ideę platformy.


POI zdecydowanie wyróżniał się wśród przesłanych do nas zgłoszeń. Chcieliśmy poświęcić mu dużą recenzję jednak w międzyczasie sporo się w projekcie zmieniło. Dodatkowo jego twórcy operują na bardzo wysokim poziomie abstrakcji, planów i obietnic. Trudno recenzować coś czego nie ma, nawet jeśli jest to – zgodnie z zapowiedziami – internetowe „next big thing”. Nawet jeśli wierzyć zapewnieniom, że „miejscem POI ma być nisza pomiędzy Wikipedią a Google”.

Postanowiliśmy jednak zająć się POI. W tym celu przeprowadziliśmy wywiad z panem Ziemowitem Gólskim. Mamy nadzieję, że choć trochę przybliży Wam ideę stojącą za POI i rozmach, który towarzyszy pomysłowi. Jeśli chcecie więcej informacji sprawdźcie stronę projektu.

Dajcie znać w komentarzach co sądzicie o projekcie. Czy jeśli uda się go zrealizować to będzie hit na miarę Wikipedii? Czy może to raczej przejaw wygórowanej ambicji twórców?

Proszę się w kilku zdaniach przedstawić?

Ziemowit Gólski

Ziemowit Gólski [więcej na profilu GoldenLine], nie jestem programistą, ale informatykiem samoukiem. Wykształcenie niewiele wpłynęło na mój sposób myślenia, więcej byli to ludzie,których miałem szczęście spotkać. Myślę, że to zadecydowało o właściwym i otwartym podejściu do problematyki tego realizowanego projektu – na plus, a na minus, że wiele spraw nie było przeze mnie profesjonalnie zrealizowanych. W praktyce kieruję się nie wytycznymi czy zwyczajami, a konkretnym układem z danym człowiekiem i zaczynam od pełnego zaufania. Widzę teraz, że to może jest jednak też zwyczaj. W pewien sposób był i jest to mój trening z ludźmi ponieważ wiedziałem, że projekt musi dotrzeć do najróżniejszych osób o często egzotycznych gustach.

No właśnie, pretekstem do naszej rozmowy jest projekt Portalu Otwartej Informacji. Proszę powiedzieć co to za pomysł, skąd taka idea i jaki jest jej cel?

POI ma być wirtualnym wspólnym narzędziem w ręku człowieka w skali globu. Stąd musi być to narzędzie o szczególnych cechach. Musi być przejrzyste w działaniu, powszechnie używane (inaczej będzie niszowym), dostępne dla każdego zainteresowanego na każdym poziomie intelektualnym czy umiejętności komputerowych, dostępne różnym sprzętem, łączem i w każdym miejscu, każdym językiem. Od strony zarządzania projektem musi budzić zaufanie (coś jak Wikipedia, lub portale administracji państwowej, ale to jeszcze nie to). W tym m.in. celu utworzyliśmy Stowarzyszenie POI.

Bardzo ważne jest również to, że projekt ma przynosić osobiste korzyści użytkownikowi i jednocześnie całej społeczności. Dodatkowo postawiliśmy sobie cel aby jego działanie miało również pozytywne oddziaływanie dla osób nie korzystających z internetu.

Etapy realizacji projektu są zaplanowane na ok. 10 lat. Start, czy zainicjowanie tego narzędzia musi się odbyć w zupełnie inny sposób jako mniej więcej typowy portal. To już jest zupełnie osobny temat, który jest obszarem naszego codziennego działania. Zaczynamy przez zainicjowanie możliwości zarabiania poprzez uczestnictwo w rozwoju portalu.

Wciąż jednak nie wiem jaki Pana pomysł na biznes?

Ten pierwszy sztandarowy, z którym się teraz obnosimy nazywa się następująco: zainicjowanie i utworzenie powszechnej ogólnodostępnej platformy telepracy. Produktem jest tu informacja i wirtualne przedmioty (pliki, programy, skrypty, gry).

Są też inne cele, z których jako priorytetowe wyróżniamy dwa: ograniczanie dostępu dzieciom do niewskazanych dla nich informacji w internecie oraz ułatwianie dostępu do internetu osobom starszym i telewidzom.

Kluczową cechą odróżniającą nasz portal od innych jest połączenie użytkownika z unikalnym słowem, frazą, tematem, numerem, czyli tytułem strony tematycznej wykonanej w specjalnym standardzie SIP oraz umożliwienie użytkownikowi na tej bazie zarobkowania.

Aby przybliżyć problematykę koncepcji POI należy pamiętać, że co miesiąc w Polsce pada kilkaset tysięcy zapytań w Google dotyczących tego „jak zbudować własną stronę” oraz „jak jak zarobić przez internet”. Chcemy zaspokajać takie potrzeby poprzez łatwe opracowanie strony tematycznej i możliwość zarobkowania przy jej pomocy.

Czyli użytkownik otrzyma własną stronę, trochę jakby hasło w encyklopedii zapisaną w pewnym standardzie, którą będzie się opiekował?

Tak. Użytkownik będzie miał akt własności danej strony (strony, nie treści!) i będzie mógł na niej zarabiać, sprzedać ją itp. Nie może jednak zniszczyć treści skumulowanej przez innych użytkowników.

Właściciel danej strony współmoderuje ją z innymi użytkownikami. Może dodawać swoje treści (grafiki, linki, teksty) związane z hasłem oraz zarządza treściami dodawanymi przez innych.

Jak Pana projekt wyróżniać ma się na tle tego, co znaleźć można w internecie? Czym różnić np. od Wikipedii?

Od Wikipedii więcej nas różni niż mamy z nią wspólnego. POI przede wszystkim nie jest encyklopedią a bazą praktycznej i aktualnej informacji.

Jaki jest punkt docelowy dla projektu?

Chcemy doprowadzić w ciągu kilku lat narzędzie do takiego stopnia aby po zaprezentowaniu ogółowi naszego zamiaru umożliwić w szczegółach wspólne głosowanie na temat kierunku dalszego rozwoju.

O celu dalekosiężnym trudno mówić przy tej strukturze. Właśnie to co powiedziałem wyżej – odpowiednie narzędzie – może być celem materialnym.

Jednak mamy narzędzie i co dalej? Naszym życzeniem jest aby przyczyniło się ono do poprawy życia na tej planecie. Celem tego narzędzia jest być może poradzenie sobie z takimi trudnymi problemami jak głód, zróżnicowanie dochodów, wojny, brak edukacji, wykluczenie cyfrowe, niewolnictwo cyfrowe, zagrożenie dla dzieci w sieci.

Zejdźmy jednak ze góry fantazji do doliny biznesu – jak chcecie Państwo zarobić?

Wchodząc głębiej w ten temat jesteśmy wstanie wykazać, że POI to kombajn finansowy. Prawdopodobnie z tego powodu Microsoft odmówiło nam wsparcia (Rozmówca odsyła w do tego miejsca po więcej informacji – przyp. DZ). Przychody portalu mogą osiągnąć 9-10 cyfrowe kwoty. Wynika to z niszy rynkowej, którą zajmuje i co więcej: teoretycznie nie ma w tej niszy miejsca na inny portal.

Natomiast portal POI umożliwia budowanie portali na swojej bazie więc tutaj prawdopodobnie pójdzie kierunek rozwoju sieci.

Wyróżniliśmy ponad 20 źródeł dochodu i nie jest to przypadek. Portal POI musi zarobić nie tylko na siebie ale również na rzeszę jego użytkowników. To w sumie duży i osobny temat.

Skoro ma być taki innowacyjny to czemu jeszcze nie funkcjonuje?

Uff.. to trudne pytanie. Mamy problemy z wyartykułowaniem idei projektu. Może zaczynamy od niewłaściwej strony. Dzisiaj umiemy to robić znacznie lepiej niż kiedyś, ale wciąż szukamy inwestorów, a nie szukalibyśmy ich gdybyśmy mogli ideę i intratność biznesową któremuś dobrze przedstawić.

Rozmiar projektu wymaga dłuższej prezentacji, to niektórych zniechęca, szukają czegoś prostszego, mniej globalnego. Stąd kierujemy powoli swoją uwagę na inwestorów zagranicznych. Będziemy też wystawiać się na CEBIT 2011.

Wiele firm oferowało nam swoje usługi, ale pertraktując z nimi stwierdzaliśmy, że nie wiedzą jaką odpowiedzialność biorą na siebie, tzn. jak złożony jest projekt. Jednak projekt nie jest złożony programistycznie, tylko koncepcyjnie i wpierw trzeba go poznać. Jest w nim dużo wynalazków, które inaczej traktują to co programiści znają z życia internetu. Wybraliśmy więc te firmy, które rokowały jakąś elastyczną współpracę.

Niestety projekt nas znów zaskoczył. I tak w 2010 r. wysypała się nam jedna z firm z Krakowa, potem druga ze Szczecina, a przecież i my nie wykonaliśmy pierwszego zadania jeszcze w 2008 roku, gdzie skończyły nam się przedwcześnie pieniądze.

W ten sposób mamy wykonane trzy prototypy on-line, ale ludziom nie można ich pokazać gdyż są niewykończone.

Dzisiejszym problemem jest brak finansów lub programistów aby portal można było pokazać w sieci. Z tego co wiemy, 2-3 programistów wykonało by go w ciągu miesiąca w takiej formie aby dalej już się on rozwijał przy wsparciu osób z sieci, gdyż w połowie jest oparty o otwarte oprogramowanie.

Partnerzy merytoryczni wystartowali.pl

Wystartowali.pl on Facebook