Jobbingo.pl – internetowy „pośredniak”

Opublikowane 28 maja 2012, autor: Dawid Zaraziński

5

Wydawałoby się, że na rynku serwisów ogłoszeniowych karty są już rozdane, a szanse mają jedynie wyspecjalizowane projekty. Twórcy Jobbingo.pl przekonują, że można jeszcze zjeść swój, całkiem spory, kawałek tortu.

Jesteśmy młodą, w pełni dojrzałą platformą rekrutacyjną. Pomagamy w poszukiwaniu najlepszej pracy. Wierzymy, że wśród setek ofert znajduje się ta, na którą czekasz! – taką obietnicę znaleźć można na stronie Jobbingo.pl.

Serwis tworzony jest przez cztery osoby. Twórcy informują, że Jobbingo.pl odwiedzany jest miesięcznie przez ok. 280-300 tys. użytkowników (291,5 tys), którzy generują ok. 2 mln odsłon. Dodają, że notują 10-proc. wzrost liczby aplikujących na oferty w stosunku do ilości użytkowników.

Oprócz ogłoszeń o pracę serwis daje możliwość rejestracji własnego CV. Obecnie w bazie Jobbingo.pl znajduje się ok. 40 tys. takich dokumentów. Każdego dnia dodawanych jest ok. 250 nowych.

Zapytani o pomysł na stworzenie Jobbingo.pl twórcy informują, że rozpoczynali swą działalność jako agencja zatrudnienia wyspecjalizowana w rynku francuskim. Poszukiwali niedrogiego narzędzia pomocnego w ich pracy. Ponieważ rynek podzielony był na profesjonalne, ale drogie platformy i serwisy darmowe, ale z poważnymi ograniczeniami – postanowili stworzyć własny projekt. Jak więc Jobbingo.pl wyróżniać ma się na tle innych serwisów?

Dostępnych jest wiele serwisów z ofertami pracy. Jedne z nich oferują drogie ogłoszenia wraz z panelem rekrutera, inne oferują darmowe ogłoszenia bez panelu z bardzo ograniczonymi możliwościami (ilość znaków, jakość treści, itp.). Nasz serwis łączy te dwa rodzaje serwisów. Przy stosunkowo niskiej cenie za publikację ogłoszenia udostępniamy bezpłatnie panel rekrutera. Serwis działa jak billboard, płaci się za czas emisji, a nie za jego treść. Pracodawca może w ramach wykupionej usługi publikacji wstawić własne logo, własny szablon, nieograniczoną ilość tekstu, własną wizytówkę, określić czy chce rekrutować anonimowo, czy pod własną nazwą. Dzięki takiej swobodzie, nie prowadzimy każdorazowej wstępnej analizy treści, co przyspiesza czas publikacji. Wystarczy kupić ogłoszenie (np przez PayPall) uzupełnić dane, treść ogłoszenia i czas emisji i gotowe – informują twórcy.

Plany na najbliższą przyszłość to zmiany w panelu kandydata: statystyki CV i składanych aplikacji oraz śledzenie CV. W tej chwili łatwo można śledzić co się dzieje z aplikacją pracodawcy (np. statystyki odwiedzin ogłoszenia). Twórcy chcą podobny mechanizm wprowadzić po stronie kandydata, który będzie mógł sprawdzić, kto czyta jego CV, dowiedzieć się jak lepiej przygotować taki dokument pod kątem wymagań pracodawcy itd.

W panelu pracodawcy pojawić mają się natomiast: dostęp do płatnej bazy CV z możliwością szerokiego wyszukiwania kandydatów, usługa skierowana do agencji zatrudnienia (możliwość powiązania agencji z kandydatem), bardziej elastyczny model zarządzania CV (notatki, katalogi, więcej możliwości dotyczące kontaktowania się z kandydatem, przypominacz o spotkaniach). Dodane mają zostać także nowe opcje przeszukiwania ofert pracy.

Najważniejszą nowością będzie jednak dodanie wersji językowych, tak by serwis mógł oferować pracowników z Polski różnym pracodawcom z innych krajów – dodają twórcy. Celem jest wprowadzenie automatycznego mechanizmu, który pozwoliłby zainteresowanym zatrudnianiem Polaków firmom na publikowanie ofert w ich ojczystym języku, które dla użytkowników widoczne będą po polsku. W drugiej połowie roku Jobbingo.pl wejść ma na rynek francuski, a na przełomie 2012 i 2013 roku – na niemiecki.

Projekt zarabia dzięki płatnym usługom dla pracodawców (publikacja ofert pracy, zakup bazy CV) oraz – w niewielkim stopniu – dzięki reklamie. W przyszłości pojawić ma się możliwość płatnej prezentacji własnej firmy. Twórcy chcą również zarabiać na pośrednictwie w sprzedaży szkoleń i na ich organizacji.

W serwisie dostępne są trzy poziomy cenowe różniące się czasem emisji ogłoszenia. Za komunikat widoczny przez 14 dni pracodawca zapłaci 59 zł, 28 dni – 99 zł, a 35 dni – 135 zł netto.

Twórcy rozważają możliwość współpracy z partnerem, który udzieliłby wsparcia „kontaktowego”.

Serwis jest zupełnie nieznany, wśród firm rekrutujących jest to pewnego rodzaju przeszkoda, by zaufać i zacząć współpracę – informują.

Grafiki z serwisu

Okiem redakcji

Sylwester: dobra cena to może być za mało

Szukanie pracy i pracownika jest procesem, w którym sporo zależy od zaufania i jakości serwisu. Pracodawca może oczywiście zamieszczać ogłoszenia na każdej platformie, a pracownik może szukać jej w każdym możliwym serwisie. Często jednak jest tak, że pracownik skupia się na 3-4 platformach, a pracodawca na nie więcej niż dwóch.

Dlaczego pracodawcy nie chcą zamieszczać ogłoszeń wszędzie? Z prostej przyczyny – wysoko wykwalifikowanych pracowników będą w stanie znaleźć tylko w największych serwisach. Natomiast na stanowiska, które łatwo zastąpić (np. sekretarka, sprzedawca), gdzie czas przeszkolenia do pracy jest bardzo krótki, będzie starał ograniczać liczbę emisji z innej przyczyny. Po zamieszczeniu takiego ogłoszenia po kilku godzinach właściwie będzie mógł zakończyć rekrutację, ponieważ spłynie do niego kilkadziesiąt ofert i nie będzie zainteresowany zamieszczaniem w kolejnych serwisach.

Po tym dość długim wstępie można zadać pytanie: czy jest więc miejsce dla mniejszych serwisów na rynku rekrutacyjnym? Jeśli mają wartość dodaną to na pewno tak. Możemy zastanowić się co może być tą wartością w przypadku jobbingo.pl? Może cena? 59 zł netto może jest dobrą zachętą – tym bardziej, że według zapewnień autorów serwis trafia do kilku milionów użytkowników. Czy jednak to wystarczy do osiągnięcia sukcesu? Obawiam się, że to za mało, ale będę trzymać kciuki.

Dawid: dobra nisza i słaba wyszukiwarka 

Pierwsze chwile spędzone z Jobbingo nie zachwycają. Serwis robi wrażenie chaotycznego, a wykonanie jest dość… ubogie. Nie to jest jednak najważniejsze. Przejdźmy więc do samych ogłoszeń.

Niestety najsłabszą częścią serwisu jest wyszukiwarka. Najpoważniejszy moim zdaniem błąd: nie ma możliwości wyboru miejscowości, których dotyczy ogłoszenie. Jest mało intuicyjnie i mało przejrzyście, podział na kategorie wydaje się niewystarczający (jeśli szukam pracy w mediach albo instytucjach kultury to co mam wybrać?).

Twórcy przekonują, że nie są konkurencją dla dużych graczy na internetowym rynku rekrutacyjnym. Ich głównym odbiorcą ma być klient zagraniczny i klient szukający osób na tzw. stanowiska szeregowe. Jobbingo.pl ma być opłacalną i szybszą alternatywą dla urzędów pracy i darmowych portali z dużymi ograniczeniami (np. ilością znaków w ogłoszeniu).

I to może być największą siłą Jobbingo.pl. Próba znalezienia własnej niszy, wykorzystanie zdobytego wcześniej doświadczenia. Serwis może pełnić rolę dobrego pośrednika dla wszystkich zainteresowanych emigracją zarobkową.

Ogólna ocena redakcji:

PS. Jobbingo.pl, jak każdy opisywany startup, otrzymuje od naszego partnera, serwisu Inis.pl, cztery zamiast dwóch miesięcy darmowego korzystania z profesjonalnego systemu do e-mailingu. Inis.pl wspiera zarządzanie adresami, wysyłkę i analizę kampanii e-mail marketingowych.

Partnerzy merytoryczni wystartowali.pl

Wystartowali.pl on Facebook