Gdziebytu.pl – multimedialna platforma kulturalno-rozrywkowa

Opublikowane 08 maja 2012, autor: Dawid Zaraziński

3

Gdzie zjeść, co zobaczyć, jak spędzić wolny czas – serwisów odpowiadających na podobne pytania jest wiele. Jak na ich tle wyróżnić chcą się twórcy Gdziebytu.pl? 

Gdziebytu.pl to, jak mówią twórcy, multimedialna platforma skupiająca wszystkie obiekty z szeroko rozumianej branży kulturalno-rozrywkowej. Projekt tworzy sześć osób. Serwis został uruchomiony 23 kwietnia. Rozmawiamy z Rafałem Kowalkowskim, twórcą przedsięwzięcia.

Nasz projekt ewoluował. Rok temu w kilka osób wymyśliliśmy podobny projekt, działający bardzo lokalnie. Chcieliśmy stworzyć serwis dla Parku Śląskiego w Chorzowie. Koncepcja się zmieniła i pomyśleliśmy, że zrobimy coś nowego w ramach całego województwa śląskiego. Prace ruszyły we wrześniu – mówi nam pan Rafał.

Serwis działa w wersji beta i prace nad jego elementami wciąż trwają. W najbliższych miesiącach pojawić mają się kolejne funkcje. Będzie to m.in. kalendarium, które na osi czasu prezentować będzie wydarzenia odbywające się w danym miejscu. Powstanie też ranking najwyżej ocenionych podmiotów. Ciekawie przedstawia się również zapowiedź umieszczenia w różnych miejscach aglomeracji śląskiej infokiosków opartych o silnik Gdziebytu.pl.

Pod koniec maja pojawi się także przeglądarkowa wersja mobilna. Twórcy zapowiadają, że w drugiej połowie roku udostępnione zostaną prawdopodobnie.

Gdziebytu.pl zarabia dzięki płatnym usługom wykupowanym przez zainteresowane współpracą podmioty. Jak zapewniają twórcy, płacą nie tylko za przestrzeń reklamową.

W pakiecie przygotowujemy filmową wizytówkę oraz galerię zdjęć 2D i 3D. Całość usadowiona jest na karcie obiektu, a karta jest administrowana w szerokim zakresie przez podmioty: aktualności, cenniki, wydarzenia etc. Oczywiście dodatkowo jest przestrzeń reklamowa, którą chcemy z czasem oferować – dodają. Dostępna jest również powierzchnia reklamowa w poszczególnych kategoriach.

Zapytaliśmy czym, na tle innych podobnych projektów, wyróżniać ma się Gdziebytu.pl?

Klient obecny w serwisie dostaje do swojej dyspozycji panel administracyjny profesjonalny film wizytówkowy (1 min), zdjęcia 2D i 3D. Wszystkie przygotowane przez nasz serwis materiały otrzymuje również do wykorzystania na innych płaszczyznach promocji. Każda wprowadzona przez podmiot aktualność ma swoje odzwierciedlenie na „mapie” kategorii w formie podskakującej ikonki sygnalizującej nowy wpis, każdy obiekt, aktualność, wydarzenie użytkownicy mogą komentować – zapewniają twórcy. Przypominają także, że projekt dostępny jest w polskiej, angielskiej i niemieckiej wersji językowej.

Docelowo, jeśli sprawdzi się śląska edycja Gdziebytu.pl, projekt zostać ma rozszerzony na inne województwa. Twórcy prowadzą rozmowy o poszerzenie obecnej formuły o historyczny (obecnie czeski) Śląsk.

Grafiki z serwisu

Okiem redakcji

Sylwester: drobne potknięcia

Świetna nazwa, dobre wykonanie – to pierwsze wrażenia. Może nieco brakuje nieco głównego hasła opisującego ideę serwisu?

Projekt ma nam pomóc znaleźć odpowiednie miejsca w regionie śląskim, zarówno kluby, restauracje, ale i miejsca związane z kulturą. Osobiście razi mnie formuła w jakiej przedstawione są poszczególne miejsca – wyskakuje dodatkowe okienko.

Zakładając, że do wskazanych miejsc będziemy wybierać się ze znajomymi warto byłoby dodać również elementy społecznościowe przy obiektach – wysłanie na Facebooka, Twittera czy NK informacji o lokalu, czy gotowego szablonu zaproszenia, który możemy wykorzystać w e-mailu.

Z mniejszych niedociągnięć można wskazać zakładkę „kontakt”. To już chyba tradycja – czym mniej informacji, tym lepiej. Niestety brakuje informacji o serwisie i zespole. Nie są to wielkie błędy, ale raczej potknięcia – warto jednak zwrócić na to uwagę.

Podsumowując. Gdziebytu.pl nie wnosi nic nowego w stosunku od istniejących serwisów miejskich, ale stara się wyróżniać wyglądem. I to z pewnością się udaje. Trzymam kciuki za projekt a autorom życzę wytrwałości przy rozbudowywaniu serwisu.

Dawid: będzie powiew świeżości?

Katalogów internetowych wizytówek jest mnóstwo. W końcu to dość prosty i tani na wstępie projekt. Zdecydowana większość pomysłów kończy się jednak w miejscu, w którym trzeba poświęcić czas i pieniądze na pracę u podstaw – przekonywanie firm i ich klientów, że z takiego projektu warto skorzystać.

Zastanawiałem się jak to jest z Gdziebytu.pl? Z jednej strony to całkiem przyjemny serwis (choć zgadzam się z Sylwestrem: wyskakujące okienka są irytujące), ale czy oferuje coś więcej?

Twórcy chyba znają się na rzeczy. Oferują nie tylko możliwość zaprezentowania swojej oferty, ale również podpięcia wizytówki z posiadaną przez daną firmę stroną, co ułatwić ma zarządzenie profilem. Kuszą również modnymi obietnicami: filmem promocyjnym czy trójwymiarowymi zdjęciami.

Zdają się również wiedzieć jak ważny jest marketing. Przekonują, że prowadzą obecnie akcję mailingową i telefoniczną. Zainteresowanie jest podobno spore. Stąd pomysł na przygotowanie specjalnej oferty dla instytucji samorządowych – miast, ośrodków kultury itp. Ale to wkrótce.

Gdziebytu.pl jest projektem bardzo młodym, trudno więc ocenić jak się rozwinie. Jeśli twórcom nie zabraknie zapału i środków – może być to powiew świeżości w nieco zakurzonej kategorii internetowych projektów.

Ogólna ocena redakcji:

PS. Gdziebytu.pl, jak każdy opisywany startup, otrzymuje od naszego partnera, serwisu Inis.pl, cztery zamiast dwóch miesięcy darmowego korzystania z profesjonalnego systemu do e-mailingu. Inis.pl wspiera zarządzanie adresami, wysyłkę i analizę kampanii e-mail marketingowych.

Partnerzy merytoryczni wystartowali.pl

Wystartowali.pl on Facebook