FunFashion.pl – moda, społeczność i przymierzalnia

Opublikowane 19 sierpnia 2011, autor: Dawid Zaraziński

4

Moda jest jednym z najważniejszych obecnie tematów w internecie. Popularność tą wykorzystać chcą twórcy FunFashion.pl, serwisu społecznościowego, którego głównym wyróżnikiem ma być wirtualna przymierzalnia ciuchów znanych marek. Zapraszamy do naszej recenzji.

FunFashion.pl jest innowacyjnym modowym portalem internetowym, pełniącym rolę wirtualnej przymierzalni ubrań znanych marek odzieżowych w 3D. Portal to również społeczność osób żywo zainteresowanych modą, wyglądem i stylem bycia. Funkcjonalności sprawiają, że jest on żywiołem dla intensywnej komunikacji wszystkich fanów mody – forum wymiany stylizacji, portfolio modelek, opinii na temat trendów. To idealna baza dla blogerów modowych, trendsetterów czy trendresearcherów – taki opis znajdziemy na stronach serwisu.

W obecnej chwili w tworzenie serwisu zaangażowane są cztery osoby, przedstawiciele branży modowej i internetowej. Miesięcznie FunFashion.pl ma ok. 20 tys. użytkowników, a twórcy chcą do końca roku „przynajmniej potroić”.

Pomysł na serwis narodził się, jak mówią nam twórcy, z obserwacji istniejących projektów modowych i ich coraz większej popularności. Fundamentem pomysłu była od początku przymierzalnia 3D. FunFashion.pl wystartował z początkiem kwietnia. Serwis pozyskał dofinansowanie z unii europejskiej (program Innowacyjna Gospodarka).

Model biznesowy FunFashion.pl opiera się na mikropłatnościach. W zamian za zakup wirtualnej waluty – funków – użytkownicy uzyskują dostęp do treści premium. Twórcy przekonują, że serwis może również zarabiać na reklamie.

Funki dokupywać można za pomocą kodów SMS. 150 funków + 50 za darmo kosztuje 3,69 zł, 1000 + 500 bonusowych – 23,37 zł. Funki wydawać można m.in. na personalizację awatara (dodając mu swoje zdjęcie profilowe za 200 funków), wystawienie galerii stylizacji z przymierzalni (5 zdjęć za 80 funków), dostęp do konkursu „Be a model” (350 funków za dwa miesiące, 850 – za pół roku), opcję superblog, która dodaje 10 głosów w konkursie blogowym.

Jak już wspomniano, wyróżnikiem projektu na tle innych serwisów modowych ma być przede wszystkim przymierzalnia ubrań 3D. FunFashion.pl pozwala stworzyć własnego awatara i zobaczyć jak będzie wyglądał w ubraniach z najnowszych kolekcji znanych marek. Aby stworzyć awatara należy skorzystać z dostępnej w serwisie aplikacji (wykonanej w technologii Java). Pozwala ona nadać imię, płeć, dopasowanie punktów biometrycznych na podstawie wczytanego zdjęcia portretowego (opcja premium) czy wybór fryzury i koloru oczu. Tak stworzonego awatara można „ubierać” w ciuchy znanych marek i zapisywać takie stylizacje.

Kolejną ważną funkcją serwisu ma być konkursowy dział „Be a model”. To tu zgłaszać można swoje zdjęcia.

Z przesłanych zdjęć co dwa miesiące wybieramy najlepsze. Wybrana dziewczyna bierze udział w profesjonalnej sesji zdjęciowej – informują twórcy projektu.

W ramach serwisu działa również dział „Look at me”. „Wgrywaj swoje zdjęcia! Twórz galerie! Pokazuj je znajomym! Bądź FUNFASHIONISTĄ!”, przekonuje FunFashion.pl. Jest to dział, w którym użytkownicy serwisu mogą umieszczać swoje modowe galerie zdjęć.

FunFashion.pl to także elementy społecznościowe. Jednym z nich jest możliwość prowadzenia bloga. Za aktywność (tworzenie wpisów) użytkownicy otrzymują funki. Co miesiąc wybierane są najciekawsze blogi a po 6 miesiącach spośród nich wybierany jest najlepszy blog, którego autor otrzymać ma nagrodę – MacBooka.

FunFashion.pl szuka partnerów wśród firm odzieżowych zainteresowanych współpracą bądź zamieszczeniem reklamy.

Grafiki z serwisu

Okiem redakcji

Sylwester: nie moja bajka

Nie moja tematyka, nie moje kolory – tyle wstępu ode mnie. Nie mam żadnego odniesienia do innych serwisów tego typu, stąd podwójna trudność w ocenie.

Co wyróżnia FunFashion.pl? Wirtualna przymierzalnia wydaje się być ciekawym pomysłem – czy jednak nastolatki, do których kierowany jest serwis, nie będą wolały iść do sklepu i przymierzać nowe kolekcji wspólnie z koleżankami?

Razi – poza kolorystyką oczywiście 😉 – dział Porady Ekspertów. Niestety jest schowany i co ważniejsze eksperci nie są podpisani z imienia i nazwiska. Ekspertami są np. margo390 czy po prostu funfashion. Szkoda.

Można zapytać nieco złośliwie – co w serwisie jest innowacyjnego, skoro projekt otrzymał dofinansowanie z Unii Europejskiej z programu Innowacyjna Gospodarka? Jeśli jest to Wirtualna Przymierzalnia, która kosztowała podatników – jak zakładam – kilkaset tysięcy złotych to jak dziękuję i będę kibicował projektom takim jak chociażby ostatnio recenzowany SaveUp.

Aby być sprawiedliwym przyznaję, że dwie rzeczy są dobrze przygotowane – domena i logo.

Dawid: simsy i sekrety

Jak zauważył Sylwester – nie nasza bajka… Ale lubimy wyzwania więc przyłożyliśmy się do recenzji serwisu modowego i postanowiliśmy wczuć się w zaangażowanych w sprawy ubioru młodych, pięknych, bogatych… no dobra, dość 🙂

FunFashion.pl ma jakiś na siebie pomysł. Niestety odnosiłem wrażenie, że nieco chaotyczny. Przymierzalnia, konkurs modelek, galerie zdjęć, blogi, porady ekspertów – części te nie kleją się w spójną całość. Wydaje mi się, że twórcy chcieli skondensować w jednym projekcie wszystkie popularne ostatnio tematy modowe, na czele z szalenie mocną konkurencją ze strony szafiarek. Wyszło jak wyszło, niestety.

Przymierzalnia 3D ma być najmocniejszym punktem programu. JAVA nie jest tu najszczęśliwszym wyborem. Apletu nie udało mi się uruchomić na MacBooku i netbooku, dopiero pomogło odpalenie Windowsa 7 na mocnej maszynie. Plusem aplikacji jest jej podobieństwo do gry Sims – pewnie wiele użytkowniczek FunFashion.pl szybko się tu odnajdzie… Ale niestety szału nie ma, trudno szukać tu innowacyjności. Na takie miano zasługiwałaby np. przymierzalnia wykorzystująca rozszerzoną rzeczywistość (ang. Augmented Reality), ale Simsy? Nie, dziękuję.

To co mi się jeszcze nie podoba to model biznesowy. Założenia są poprawne – darmowe funkcje rozszerzone przez funkcje premium. Ale w FunFashion.pl funki (prawie jak fanki – albo franki) potrzebne są na każdym kroku, tworząc wrażenie, że sam serwis jest owszem darmowy, ale właściwie bez wirtualnej waluty nie ma co w nim robić.

Obiecałem jeszcze twórcom FunFashion.pl, że napiszę zdanie o ich skrytości. Trudno było uzyskać jakieś konkretne informacje np. na temat planów na przyszłość. Szkoda, ale pewnie w tej branży tajemnica ma kluczowe znaczenie… Dowiedziałem się tylko, że strona wkrótce zmieni swój wygląd, przymierzalnia doczeka się także (jak zrozumiałem) nowej wersji.

Mimo wad i naszych nieciekawych raczej wrażeń dajemy ocenę OK. Projekt jak widać skupia całkiem sporą społeczność, ma też kilka pomysłów, które warto rozwijać i nawiązuje współpracę z odzieżowymi markami.

Ogólna ocena redakcji:

PS. FunFashion.pl, jak każdy opisywany startup, otrzymuje od naszego partnera, serwisu Inis.pl, cztery zamiast dwóch miesięcy darmowego korzystania z profesjonalnego systemu do e-mailingu. Inis.pl wspiera zarządzanie adresami, wysyłkę i analizę kampanii e-mail marketingowych.

Partnerzy merytoryczni wystartowali.pl

Wystartowali.pl on Facebook