Cent2cent.net – zostań kowalem swojego losu (i sprzedawaj treści)

Opublikowane 22 sierpnia 2011, autor: Sylwester Kozak

0

Cent2cent oferuje narzędzie pozwalające na zarządzanie dostępem do płatnych treści. Czy pozwoli aby nasze hobby przynosiło zyski? Zapraszamy do lektury recenzji kolejnego startupu.

Część z użytkowników pamięta pewnie czasy w których sporo polskich serwisów zachęcało do skorzystania z łącza dial-up (tak, tak – to było jeszcze w czasach modemów) aby uzyskać dostęp do wybranych treści. Pozwalało to na zwiększenie zarobków serwisów. Model biznesowy działał właściwie tylko dla bardzo dużych witryn, małe witryny strony nie były w stanie przekonać użytkownika do zmiany ustawień połączeń dial-up. Projekt wygasł razem z popularyzacją stałego dostępu do internetu.

Aktualny pozostał jednak problem zarabiania na ciekawych treściach. Oczywiście wielu osobom wydaje się, że „zarabianie na reklamach” jest zdecydowanie najlepszym sposobem osiągania przychodów, jednak uruchomienie pierwszej witryny i podsumowanie wpływów z reklam za pierwszy miesiąc dla wielu jest niemiłym zaskoczeniem.

Co oferuje Cent2Cent? Według twórców jest to kompletne narzędzie do „monetyzacji” użytkowników. Aby zarabiać wystarczy nam tylko pomysł na unikalną treść. Cent2Cent zajmie się całą resztą – zbieraniem i zarządzaniem płatnościami, raportami, przelewami a nawet promocją. Brzmi ciekawie, prawda?

Strona z jednej strony zawiera sporo informacji, z drugiej zaś pozostaje niedosyt i dużo pytań. Najprostszym sposobem, aby poznać możliwości platformy jest rejestracja. Niestety, już sam proces rejestracji wskazuje jedno z większych ograniczeń serwisu – lokalny charakter. Mamy do wyboru tylko trzy waluty EUR, USD i ILS.

Po rejestracji autorzy przechodzą od razu do konkretów – wyboru w jaki sposób chcemy zarabiać – czy poprzez sprzedaż plików (filmy, dokumenty, zdjęcia) czy poprzez integrację z istniejącą stroną, gdzie mamy zamieszone treści.

Po założeniu konta serwis niestety rozczarowuje. Witryna przeznaczona do zarządzania jest – łagodnie mówiąc – nieprzekonująca. Nie mamy też możliwości sprawdzenia jak będzie wyglądać nasza strona po dodaniu kodu i utworzeniu ofert – szkoda, bo niewiele osób będzie chciało eksperymentować na własnej stronie w czasie, gdy użytkownicy z niej korzystają.

Na zakończenie warto wspomnieć o prowizjach – tutaj najlepszym komentarzem nich będzie po prostu cennik:

Czy więc uda się autorom przekonać twórców ciekawych treści? W mojej opinii, mimo znakomitego pierwszego wrażenia, niestety nie.

Partnerzy merytoryczni wystartowali.pl

Wystartowali.pl on Facebook