Beename – wizytówka z własną domeną

Opublikowane 29 sierpnia 2011, autor: Dawid Zaraziński

7

Beename pozwala stworzyć wizytówkę z danymi adresowymi, zdjęciem i odnośnikami do serwisów społecznościowych – i to w ramach domeny w formacie ImięNazwisko.com. Czy znajdzie swoje miejsce obok takich graczy jak choćby about.me? Zapraszamy do naszej recenzji!

Beename to pomysł na proste, internetowe wizytówki. Na celu ma zagregowanie w jednym miejscu linków do profili na portalach społecznościowych wraz z danymi kontaktowymi i krótką informacją o danej osobie. Wszystko uzupełnione jest o łatwą do zapamiętania domenę w formacie ImieNazwisko.com, a także profesjonalnie wyglądający adres e-mail kontakt@ImieNazwisko.com – tak swój pomysł na serwis przedstawiają jego twórcy.

Jacek Zieliński

W chwili obecnej nad serwisem pracują dwie osoby. Startup wystartował w połowie sierpnia. O projekcie rozmawiamy z Jackiem Zielińskim. Drugim współtwórcą jest Maciej Kostecki.

Istnieją strony oferujące stworzenie prostych wizytówek, np. about.me, są jednak dwie zasadnicze cechy, odróżniające nasz projekt od reszty. Po pierwsze, about.me nie oferuje sprzedaży powiązanych domen internetowych, co sprawia, że adres wizytówki jest mało atrakcyjny. Dodatkowo, zaprojektowanie ładnie wyglądającej wizytówki wymaga wyczucia estetyki, umiejętności i poświęcenia czasu, co odstrasza i zniechęca wiele osób – mówi nam twórca projektu, dodając, że wizytówki w Beename zawsze wyglądają ładnie. Podkreśla jednocześnie, że prace nad serwisem nie zakończyły się i wprowadzane będą nowe funkcje.

Aby założyć konto w Beename podać należy swoje imię i nazwisko, dane kontaktowe. Kolejnym krokiem jest wybór domeny, pod którą pojawiać się będzie wizytówka. Są to nazwy z rozszerzeniami .us, .name, .com, .net czy .info. Twórcy podpisaną mają umowę z jednym z amerykańskich rejestratorów – dzięki temu mogą domeny rejestrować na siebie, a następnie je odsprzedawać. Jeśli po jakimś czasie użytkownik przestanie korzystać z Beename, domena wygaśnie.

Twórcy nie przewidują możliwości rejestracji wizytówek w domenie nazwisko.beename.com. Jest jednak możliwość podania nazwy posiadanej już przez siebie domeny. Twórcy proszą wtedy o podanie odpowiednich DNS-ów w panelu rejestratora. Cena korzystania z projektu jest zaś obniżona o koszty rejestracji nazwy.

Użytkownik wybrać musi następnie okres rejestracji, czyli to jak długo strona będzie dostępna. Najkrótszy to rok (58,5 zł), najdłuższy 10 lat (471,5 zł). Po wybraniu odpowiedniej opcji dokonać należy płatności online.

Po stworzeniu konta otrzymujemy wizytówkę pod wskazaną w procesie rejestracji domeną. W trybie edycji możemy dodać do niej: nagłówek, dane teleadresowe, zdjęcie, informacje w zakładce „o mnie”. Wybrać można również tło wizytówki (z własnego pliku lub przygotowanych grafik). Na dole strony pojawia się panel przypominający Dock z systemu Mac OS, w którym można umieścić odnośniki do profili z serwisów społecznościowych, bloga czy innych stron. Wizytówka została wyposażona również w możliwość pobrania vCard oraz w kod QR.

Użytkownicy mają również dostęp do zakładki „Moje konto”. Mogą tu zaktualizować podstawowe informacje czy podejrzeć historię zamówień. Jest również zakładka „Mój wizytownik”, w którym „zbierać” można wybrane strony w Beename. Twórcy dali również możliwość wyboru adresu mailowego – ustawić można jaki adres z zarejestrowanej w Beename domenie (np. kontakt@imieinaziwsko.com) przekierowywać będzie na adres podany w rejestracji.

Zapytaliśmy twórców jakie mają plany na przyszłość?

W tym momencie finalizujemy polską wersję językową (angielska już istnieje). W dalszej kolejności skupiać się będziemy na tworzeniu innych wersji językowych, a także rozwoju nowych funkcjonalności: myślimy przede wszystkim o mobilnych wersjach strony, dedykowanych aplikacjach na iPhone’a i Androida, a także nowych funkcjach samej wizytówki: mapy Googla, ograniczenie wyświetlania części informacji, np. adresu lub telefonu (widoczne tylko po podaniu kodu dostępu), statystyki wizyt itp. – mówi pan Jacek.

Twórcy zdradzają także, że są właśnie w trakcie poszukiwań inwestora. Myślą również nad wprowadzeniem programu partnerskiego.

Grafiki z serwisu

Komentarz eksperta

Na temat wykonania i użyteczności Beename wypowiada się Marcin Dybicki, New Business Manager w Ideacto Sp. z o.o..

Lista zawodów, w których najważniejsze są polecenia jest bardzo długa. Stworzenie w sieci wizytówki, która prezentuje osobę pod unikalnym i łatwym do zapamiętania adresem, może znacznie ułatwić przekazywanie wiadomości o specjaliście w swojej branży. Właściwie chyba sam powinienem przemyśleć stworzeniem takiej. Ale czy będzie to beename.com? Z pewnością kluczowe będzie pierwsze wrażenie.

Wchodząc na stronę startową zostałem porażony chaosem. Trzy rodzaje fontu, boldowanie, kapitaliki, brak spójnych ikon, nieproporcjonalne rozmieszczenie treści serwisu. Poczułem się jakbym zajrzał do swojej szuflady ze skarpetkami, gdzie każda leży jak popadnie i trudno doszukać się jakiejś pary.

Nie rozumiem dlaczego najważniejsza informacja – korzyści z założenia profilu – jest ukryta na samym dole poniżej przełamania strony. Można ją w łatwy sposób pominąć. Dobrze byłoby umieścić na koniec każdego paragrafu odnośnik do kolejnej sekcji.

Fajnie, że korzyści zostały wypunktowane, ale mam wrażenie, że można popracować nad treścią. Obietnica posiadania domeny imięnazwisko.com w przypadku kiedy jestem szczęśliwym posiadaczem popularnego imienia i nazwiska nie zawsze ma szansę spełnienia. Zwłaszcza w najbardziej prestiżowej domenie .com, a to zostało mi obiecane.

Rejestracja – super, że wzrok pszczoły jest skierowany na kluczowe dla strony miejsce – pole do rejestracji. No ale to koniec fajnych rzeczy w kluczowej dla funkcjonowania serwisu strefie. Nie do końca wiem, co się stanie jak wpiszę tam swoje nazwisko. Niestety za bardzo kojarzy się z wyszukiwarką, a nie z miejscem gdzie mogę założyć swój profil – najważniejszy cel strony startowej. Co w moim przekonaniu może być mylące. W innych serwisach o podobnym przeznaczeniu  przycisk rejestracja zastąpiono precyzyjnym Call To Action (omnie.to – „stwórz darmową stronę”, about.me – „Create Your Profile”) co jest znacznie bardziej zachęcające niż wszechobecna „rejestracja” i kojarzące się z nią podawanie dużej ilości prywatnych informacji.

Wielkość przycisków facebook i twitter. Mimo tego, że są trochę mniejsze od „rejestracji” zajmują za dużą przestrzeń i trochę rozpraszają. Użyłbym miniaturek z literkami „f” i „t” są to bardzo rozpoznawalne symbole i nikt nie powinien mieć problemów z odgadnięciem jak jeszcze można się zalogować.

Bardzo fajnym pomysłem jest pszczoła w CI serwisu. Pracowity owad przemieszczający się z miejsca w miejsce roznosząc ze sobą życie. Super skojarzenie. Przecież beename to moja wizytówka, która będzie o mnie „bzyczeć” w sieci. Brakuje mi za to wskazania (np. animacją) jaki wpływ na moją karierę może mieć dobrze zaplanowana obecność w internecie. W końcu (jako np. prawnik) nie koniecznie muszę w pełni zdawać sobie z tego sprawę. I tu wracamy do części informującej o korzyściach związanych z posiadaniem swojej własnej wizytówki na beename. Proponowałbym i animacje i opis.

Pomoc – oczekiwałem, że znajdę tam listę najczęściej zadawanych pytań i ewentualnie formularz kontaktowy, a znajduję tylko formularz. Nie ma podanej informacji ile czasu mogę oczekiwać na odpowiedź. Co w przypadku błahego pytania może zniechęcać do kontaktowania się z suportem.

Co to jest beename – wersja anglojęzyczna animacji na stronie w polskiej wersji? Sugeruję umieszczać animację w języku polskim na stronie dla polski czy po niemiecku w wersji niemieckiej.

Sama wizytówka jest najsłabszym elementem serwisu. Nad nią należy jeszcze popracować. Znacznie bardziej podobają mi się proponowane przez konkurencję. Są lepiej zaplanowane, czytelniejsze i nie ogranicza ich boks w centralnej części monitora. Wg filmu promującego, nie ma możliwości wgrania swojej własnej tapety – która może być unikatowym elementem mojej wizytówki.

No i najważniejsza sprawa. Płatność za domenę. Ja rozumiem, że płacę tylko za nią, ale czy użytkownik nie odbierze serwisu, jako płatnego narzędzia wśród wszystkich darmowych i nie zrezygnuje? Wydaje mi się, że właściciel serwisu powinien przemyśleć w jaki sposób najpierw  zaangażować użytkownika w tworzenie swojej wizytówki, a dopiero w kolejnym kroku zaproponować najlepsze domeny indywidualne, które pozwolą na budowanie swojej obecności w sieci.

Podsumowując. Beename to bardzo fajny pomysł na biznes dla sprzedawcy domen. Bardzo fajne udogodnienie dla osoby, która chce mieć swoje miejsce w sieci pod imienną domeną, a nie chce inwestować we własną stronę internetową.

Jeśli chodzi o projekt funkcjonalny i look&feel jest jeszcze sporo do zrobienia. Zresztą tak jak w przypadku prezentacji serwisu i korzyści wynikających z założenia konta w beename.com. Opłata za domenę jest niska, ale proponowałbym zastanowić się jak inaczej można podać użytkownikowi informację o kosztach, tak żeby nie odbierał tego jako opłatę za utworzenie wizytówki.

Mnie – przynajmniej na razie – nie znajdziecie wśród klientów beename. Nie mam tam wystarczająco przestrzeni żeby się zaprezentować. Bliżej mi, założenia konta na innym serwisie i wykupienia domeny z której ustawię przekierowanie np. do omnie.to.

Okiem redakcji

Sylwester: wyróżnik i niedosyt

Pomysł na nowe lub ulepszenie istniejących usług – to powinno przyświecać nowym projektom. Czy tak działa recenzowany serwis? Z jednej strony pozwala na wykonanie konkretnej usługi, z drugiej zaś sposób jej wykonania pozostawia pewien niedosyt.

Kilka miesięcy temu na łamach wystartowali.pl opisywaliśmy projekt About.me bazujący na tym samym pomyśle, który jednak został wykonany zdecydowanie lepiej.  Czy to jednak oznacza, że Beename jest skazany na porażkę? Zdecydowanie nie!

Beename, mimo że oferuje podobną usługę trafia do nieco innej grupy użytkowników. Możemy tutaj mieć własną domenę i e-mail – to bardzo wyraźny wyróżnik, szczególnie dla osób spoza branży technologicznej. I to właśnie ten element może przeważyć w bezpośrednim starciu.

Konta w Beename nie założę, nie mam takiej potrzeby – z pewnością jednak będę trzymać kciuki za rozwój projektu.

Dawid: pszczoły, skale, domeny

Beename to kolejny serwis „z pszczołą” jaki recenzujemy… 🙂

Nad projektem zastanawiać się możemy w skali mikro i makro. Temat tej pierwszej wyczerpał praktycznie Marcin Dybicki w fantastycznym powyższym komentarzu, który może zainspirować także inne startupy. Ja bym dodał tylko, że w cenniku (ukrytym w procesie rejestracji) brakuje mi cen za cały wybrany okres np. rok czy 10 lat – zamiast tego widzę proporcjonalną cenę miesięczną. Nie rozumiem też dlaczego w możliwych do dodania do naszej wizytówki odnośnikach do serwisów społecznościowych brakuje… Facebooka?

A co do skali makro. Można się zastanawiać czy w dobie ogromnej popularności wspomnianego już Facebooka, LinkedIn, Twittera i podobnych potrzebujemy jakiegoś centralnego miejsca na prezentację siebie? Spora popularność konkurencyjnych projektów podpowiada jednak, że zapotrzebowanie jest duże.

Zdecydowanym wyróżnikiem projektu są domeny. To właśnie nazwa może być kusząca – bez konieczności jej rejestrowania, wykupowania hostingu, stawiania strony itd. Do tego adres mailowy nieco bardziej profesjonalny niż ten z @buziaczek.pl… Brakuje mi jednak domen .PL. Twórcy mówią, że skupiają się na domenach globalnych, ale nie wykluczają, że w przyszłości pojawi się nasza krajowa końcówka.

Z Beename mam problem. Nie mam potrzeby zostawania tu na dłużej. Wiele jest także do poprawienia. Mam jednak wrażenie, że poprawiona wersja serwisu może znaleźć swoje miejsce, zwłaszcza na globalnym rynku. Czego sympatycznym twórcom gorąco życzę.

Ogólna ocena redakcji:

PS. Beename, jak każdy opisywany startup, otrzymuje od naszego partnera, serwisu Inis.pl, cztery zamiast dwóch miesięcy darmowego korzystania z profesjonalnego systemu do e-mailingu. Inis.pl wspiera zarządzanie adresami, wysyłkę i analizę kampanii e-mail marketingowych.

Partnerzy merytoryczni wystartowali.pl

  • http://Strona(opcjonalnie) Karol K.

    A co ze statystykami odwiedzin? W about.me nie są może najlepsze ale jest za to bardzo fajne powiązanie z Klout.

  • http://blog.zarazinski.pl/ Dawid Zaraziński

    @Karol – jak powiedział pan Jacek, statystyki odwiedzin to funkcja nad którą obecnie pracują

  • http://Strona(opcjonalnie) Karol K.

    „…a także nowych funkcjach samej wizytówki: mapy Googla, ograniczenie wyświetlania części informacji, np. adresu lub telefonu (widoczne tylko po podaniu kodu dostępu), statystyki wizyt itp.” Przeoczenie, mea culpa 🙂 Będę się przyglądał rozwojowi, kto wie być może porzucę about.me.

  • Pingback: payday loans ontario

  • Pingback: direct online payday loans alberta canada lender

  • Pingback: drugrehabcentershotline.com drug addiction treatment

  • Pingback: calculate bmi

Wystartowali.pl on Facebook