CzerwonyWidelec.pl – kulinarne zakupy grupowe dla firm (wideo)

Opublikowane 17 czerwca 2011, autor: Dawid Zaraziński

11

Czy kupowanie w pracy wspólnych posiłków może być nie tylko opłacalne, ale i wygodne? Czerwony Widelec przekonuje, że jak najbardziej. Zapraszamy do naszej recenzji!

CzerwonyWidelec.pl wykorzystuje ideę zakupów grupowych i przenosi ją do biur i instytucji. Pozwala na grupowanie indywidualnych zamówień na posiłki (z dostawą), wprowadzając przy tym rabaty progowe.

Mając doświadczenie korporacyjne wiemy ile problemów pojawia się przy wspólnym zamawianiu lunch’u do biura. Nieaktualne lub zagubione ulotki, obdzwanianie chętnych do zamówienia, problemy typu z kim mam zjeść, wysoki koszt dowozu, problemy z rozliczaniem gotówkowym wspólnych posiłków, brak możliwości oceny i wpływania na jakość usług – to tylko niektóre z trudności, z którymi się borykaliśmy. Stąd pomysł na CzerwonyWidelec.pl. Stworzyliśmy serwis, w którym łatwo jest zamówić lunch do biura lub kolację do domu, łatwo jest zapłacić i rozliczyć się z innymi, a przede wszystkim można zjeść taniej. Cieszymy się, że dzięki naszemu doświadczeniu możemy pomóc innym i sprawić by zamawianie jedzenia było łatwe i proste – tak o swoim projekcie mówią jego twórcy.

Jednym ze źródeł inspiracji autorów Czerwonego Widelca, młodego małżeństwa z Trójmiasta, Marty i Przemysława Witków, był amerykański serwis seamlessweb.com. Posiada on obecnie ponad milion zarejestrowanych użytkowników i 6,5 tys. zgrupowanych w nim restauracji w USA i Londynie.

Jak Czerwony Widelec działa w praktyce? Pracownik firmy, który chce zamówić lunch na dowóz otwiera w serwisie zamówienie grupowe. Im więcej osób się do niego przyłączy i im wyższa będzie wartość zamówienia, tym korzystniejsze końcowe rabaty. Dla otrzymania zniżek kluczowe jest złożenie zbiorowego zamówienia w jednym, wybranym lokalu (z szeregu dostępnych w Czerwonym Widelcu).

Osoba chcąca zainicjować zamówienie grupowe wybiera restaurację z okolicy i konkretne dania z menu – dla siebie. Otwiera zamówienie grupowe wybierając jedną z grup, do których jest zapisana (lub tworzy nową zapraszając do niej znajomych z biura – należy wprowadzić ich adresy e-mail) i ustala czas oraz miejsce dostawy. System wysyła e-mail do każdego członka grupy z zaproszeniem i informacją o otwarciu zamówienia grupowego, a zamawiający czeka, aż pozostali członkowie grupy wybiorą dania dla siebie i dołączą do zamówienia. Po zebraniu zamówień wszystkich chętnych osób, inicjator wspólnego lunchu przekazuje zamówienie grupowe do realizacji. Za pośrednictwem specjalnego terminala, Czerwony Widelec wysyła zamówienie do lokalu, a restauracji pozostaje dostarczenie wszystkich dań o ustalonej godzinie pod wskazany adres.

System umożliwia uzyskiwanie rabatów, których wysokość zależna jest od osiąganych przez grupę progów cenowych. Uczestnicy danego zamówienia grupowego widzą, jakiej kwoty brakuje im do osiągnięcia kolejnego progu rabatowego, mogą więc zapraszać do wspólnego lunchu dodatkowe osoby. Powiększając grono zamawiających i kwotę wspólnego zamówienia, zyskują wyższe upusty, a tym samym obniżają cenę jednostkową posiłku.

Zasada jest więc podobna do tej, obowiązującej w serwisach zakupów grupowych. Twórcy przekonują, że Czerwony Widelec ma jednak sporą nad nimi przewagę – tu użytkownik wybiera lokal, który nie jest mu narzucony „ofertą” i, co ważne, jego zamówienie, bez względu na liczbę osób w zamówieniu grupowym, na pewno zostanie zrealizowane.

Twórcy serwisu przekonali do swojego pomysłu inwestorów: fundusze InQbe i Business Angel Seedfund.

Pomysł Czerwonego Widelca od początku wzbudził nasze zainteresowanie. Doceniliśmy nie tylko pasję pomysłodawców, ale przede wszystkim profesjonalnie przygotowany biznesplan. Spółka przyjęła ciekawy model biznesowy, który łącząc w sobie sprawdzone rynkowo elementy, oferuje jednocześnie coś innowacyjnego – przyznaje Wojciech Przyłęcki, prezes zarządu InQbe.

Projekt łączy system grupowego zamawiania posiłków, co jest novum, z grupowym systemem rabatowym. Wpisuje się w popularne wśród internautów ‘łowienie okazji’ i łączenie się w większe zamówienia w celu uzyskania atrakcyjnej ceny. Strategia rozwoju Czerwonego Widelca niesie ze sobą innowacyjne rozwiązania, które wprowadzają wartość dodaną do e-commerce. To przekonało nas, że projekt ma spore szanse na sukces. Poza tym, także nam nieobce są problemy z zamawianiem jedzenia na telefon, o których wspominali podczas prezentacji Marta i Przemek – uzupełnia Tomasz Woźniak, członek zarządu Business Angel Seedfund.

W pierwszej fazie rozwoju Czerwony Widelec buduje swoją ofertę w oparciu o umowy z lokalami dwóch aglomeracji: Trójmiasta i Warszawy. W następnych miesiącach baza restauracji będzie rozszerzana o kolejne duże miasta.

Do Czerwonego Widelca staramy się włączać najpopularniejsze i najbardziej pożądane przez pracowników konkretnych biurowców lokale. Precyzyjnie sprawdzają to nasi przedstawiciele handlowi. Ponieważ opracowany przez nas system umożliwia składanie większych zamówień, udaje nam się pozyskać do obsługi danej lokalizacji nawet dość odległe od niej restauracje, które nie byłyby dostępne dla pracowników określonego biurowca przy zamówieniach indywidualnych, m.in. ze względu na zbyt wysoki koszt dowozu zamówienia. Każdy lokal przed integracją z systemem jest dokładnie sprawdzany pod względem jakości usług i dostawy – wyjaśnia Marta Witka.

Przez kilka najbliższych tygodni płatności za usługę realizowane będą wyłącznie gotówkowo. Wkrótce udostępniona ma zostać możliwość płacenia za zamówienia kartą kredytową oraz on-line, poprzez zasilanie kont pre-paidowych.

System kont pre-paidowych wiąże się także z kolejnym, istotnym etapem rozwoju serwisu.

Czerwony Widelec wkrótce zaoferuje rozwiązanie, jakiego nie było dotąd na polskim rynku, innowacyjne i atrakcyjne. Szczegółów nie chcielibyśmy jednak jeszcze zdradzić – dodaje Przemek.

http://www.youtube.com/watch?v=vRSxaL_BhH8&feature=player_embedded

Grafiki z serwisu

Komentarz eksperta

Na temat CzerwonyWidelec.pl wypowiada się Marek, proszący o anonimowość pracownik jednej z dużych międzynarodowych korporacji.

Z racji, iż środowiska korporacji stanowią konglomerat różnych ludzi, często skrajnie ze sobą konkurujących, idea wspólnych obiadów nie jest pomysłem trafnym. Zdarza się bowiem, że przerwa obiadowa to jedyny czas, gdy ludzie zmuszeni utrzymywać ze sobą kontakty służbowe pragną oderwania swoich myśli od spraw firmy. Wówczas wychodzą, udając się do pobliskich restauracji, knajp, aby coś zjeść w pojedynkę bądź dwu-, trzyosobowymi grupkami. Zatem duże grupowe zamówienia nie mają racji szerszego powodzenia i bytu.

Wydaje mi się, że lepszym pomysłem byłoby skierowanie takich ofert internetowych zamówień kulinarnych do poszczególnych jednostek, które mogłyby informować e-mailowo, że kto jest zainteresowany oferta może sam zadzwonić do danej firmy i coś zamówić.

Poza tym istnieje silna konkurencja w postaci dostarczycieli kanapek, sałatek oraz domowych obiadów, którzy chodzą po piętrach korporacji, oferując zapasy niejako „na żywo”.

Okiem redakcji

Sylwester: subiektywnie smakowicie!

Na wstępie czytelnikom należy się wyjaśnienie – moja wypowiedź na pewno nie będzie w pełni obiektywna z dwóch powodów. Pierwszy to współpraca z Business Angel Seedfund, który jest Partnerem Merytorycznym wystartowali.pl. Drugi powód to przesyłka kreatywna otrzymana od Czerwonego Widelca zachęcająca do skorzystania z usług, mająca na celu z pewnością przekupienie mnie i wystawienie pozytywnej oceny 😉

Co do samego przedsięwzięcia. W mojej opinii jest jednym z najciekawszych startupów w ostatnim okresie – korzysta z internetu, ale biznes jest tworzony raczej offline w relacjach bezpośrednich z właścicielami restauracji.

Do momentu, w którym nie zapoznałem się z opinią naszego eksperta żyłem w przekonaniu o uniwersalności tego projektu. Serwis przemawia do mnie zarówno od strony wizualnej jak i funkcjonalnej. Jeśli chciałbym zobaczyć jakieś funkcje w przyszłości to byłoby coś w rodzaju wewnętrznej portmonetki umożliwiającej kontrolowanie rozliczeń z koleżankami i kolegami.

Z pewnością będę trzymać kciuki za projekt, bo jest to spory powiew świeżości na rynku.

Mamy też miłą wiadomość dla Czytelników wystartowali.pl – 5 kuponów zniżkowych o wartości 5 złotych. Aby je otrzymać wystarczy wysłać maila na bony@czerwonywidelec.pl wpisując w tytule ‚wystartowali.pl’ .

Ja tymczasem pędzę realizować kupon rabatowy otrzymany od Czerwonego Widelca 🙂

Dawid: skandal! Nie skorumpowali mnie! Ale i tak jest super

Sylwester został przez Czerwonego Widelca „przekupiony”, dla mnie nie zostało już nic… No cóż, powinienem się obrazić i wystawić kiepską ocenę. Tak dla zasady.

Ale nie mogę. CzerwonyWidelec.pl to jeden z lepszych serwisów jakie recenzowaliśmy. Od pomysłu, badań poprzedzających realizację (ankiety i wywiady przeprowadzone w trójmiejskich biurowcach), współpracę z inwestorami już na wczesnym etapie, po samo wykonanie – wszystko stoi tu na wysokim poziomie. Nawet promocji można pogratulować – pod większymi biurowcami pojawiają się „urocze panie”, które każdej wchodzącej osobie wręczają specjalny pakiet: konfekcjonowane, niczym w samolocie, sztućce z chusteczką, w tym Czerwony Widelec oraz promocyjny bon żywieniowy o treści „Sztućce już masz, dajemy Ci jeszcze 5 zł na start”. Smakowite!

Siedziba Czerwonego Widelca mieści się w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni. To także pokazuje, że projekt został słusznie doceniony.

I jeszcze słowo o ekspercie. Zapytałem mojego serdecznego przyjaciela, który – w moim odczuciu – marnuje zdrowie i młodość w międzynarodowej korporacji czy pomysł Czerwonego Widelca mu się podoba? Zamiast komentarza do samego projektu otrzymaliśmy raczej krótki opis korpo-rzeczywistości, która dla dużej części z nas jest zapewne zupełnie nieznana i trudna do wyobrażenia. Być może w takich miejscach Czerwony Widelec będzie miał trudności, ale wydaje się, że w znakomitej większości pozostałych ma szansę na duży sukces.

Ocena końcowa w pełni zasłużona.

Ogólna ocena redakcji:

PS. CzerwonyWidelec.pl, jak każdy opisywany startup, otrzymuje od naszego partnera, serwisu Inis.pl, cztery zamiast dwóch miesięcy darmowego korzystania z profesjonalnego systemu do e-mailingu. Inis.pl wspiera zarządzanie adresami, wysyłkę i analizę kampanii e-mail marketingowych.

Partnerzy merytoryczni wystartowali.pl

  • http://Strona(opcjonalnie) Max

    Jak jestem głodny to po prostu idę coś zjeść a perspektywa polowania na 2 zł tańszą porcję frytek jest dla mnie mało interesująca. Może to i dobre dla młodych szczurów w wielkich korporacjach…

  • http://Strona(opcjonalnie) Max

    i jeszcze jedno… dobre żarcie kosztuje

  • Sylwester Kozak

    @Max w czerwonym widelcu najważniejsza jest możliwość sprawnego zamawiania grupowego, nie ceny. Realizowałeś kiedyś zamówienie dla 5 osób?

  • http://www.czerwonywidelec.pl Przemek

    Dziękujemy za przychylną opinię. Za przesyłkę kreatywną podziękowania przekażę Markowi, który ją przygotowywał. Cieszymy się, że zarówno media jak i rynek przyjmują nas bardzo dobrze.

    Z pozdrowieniami od całego zespołu
    Przemysław Witka

  • http://Strona(opcjonalnie) Monika

    Ja dziś zamówiłam z całym działem, w którym pracuję posiłki z odległej restauracji i mało tego, że było smaczne, na pewno dużo lepsze i tańsze niż w pobliskiej restauracji należącej do biur, zamówienie złożyliśmy szybciej, bo przez czerwonego widelca można szybciej składać, to jeszcze zniżki mieliśmy,a za dowóz nie jest tak drogo, zwłaszcza jak kilka osób zamówi. Super, gratuluje pomysłu.

    Monika

  • Kulinarnik

    Zamawiamy do biura przez pizzaportal.pl. Działa też bardzo dobrze! Dla mnie wybór jest najważniejszy. A tu jednak jest nie porównywalny wybór…

  • BamBaBam

    Próbowałem pizzaportal i się zraziłem. Teraz dzwonię po jedzenie. Może kiedyś spróbuję jeszcze innych serwisów.

  • Pingback: payday loan

  • Pingback: direct payday loans cash advance no credit check lender

  • Pingback: drugrehabcentershotline.com drug rehabilitation

  • Pingback: bmi chart

Wystartowali.pl on Facebook