Gmero.pl – szybkie zlecenia za drobne opłaty

Opublikowane 08 grudnia 2010, autor: Dawid Zaraziński

5

Gmero chce być platformą, w której anonimowi użytkownicy zlecają i odbierają proste zadania do wykonania związane z marketingiem oraz przetwarzaniem danych. Czym chce przekonać do siebie użytkowników? Zapraszamy do naszej recenzji!


Piotr Krukowski

Komputer z dostępem do internetu, własny rachunek bankowy i nieco wolnego czasu wystarczą, by samemu stworzyć sobie własne miejsce pracy, zarabiać lub „zatrudniać”. Drobne zadania za drobną opłatą – zlecającym pozwolą zaoszczędzić czas, a wykonawcom przyniosą zysk – obiecują twórcy Gmero.pl. Dodają, również, że nawet nie posiadając szczególnych umiejętności można stworzyć „mini system gospodarczy pozwalający sprawnie funkcjonować bez administracyjnych kłód pod nogami”.

Gmero realizowany jest w ramach prac agencji interaktywnej Advert. Nad projektem pracują trzy osoby, zainspirowane powodzeniem podobnych rozwiązań na świecie. Serwis do recenzji zgłoszony został pod koniec października. Wtedy też trwały testy wersji beta. Obecnie testy zostały zakończone, a zespół wdraża sugerowane poprawki.

Gmero to platforma umożliwiająca zlecanie oraz realizację projektów w sieci związanych głównie z drobnym marketingiem oraz przetwarzaniem i analizowaniem informacji.

Ryszard Skalski

Nie udostępniamy kolejnego, zwykłego portalu ze zleceniami czy ogłoszeniami. Wyróżnia nas odpowiedni zestaw funkcji ułatwiający pracę nad zleceniami tego typu – przekonują twórcy serwisu.

Każdy użytkownik Gmero posiada w serwisie własne, wewnętrzne konto depozytowe. Umożliwia ono zlecanie projektów; na te konto trafiają również środki po wykonaniu dowolnego zadania.

Do pełnej aktywacji konta w Gmero niezbędne jest dokonanie przelewu bankowego na konto wewnętrzne. Operacja ta ma na celu potwierdzenie zgodności danych osobowych właściciela rachunku bankowego z tymi, które zostały podane w formularzu rejestracyjnym. Kolejne przelewy zasilające konto wewnętrzne dokonywane są za pośrednictwem Dotpay.

Użytkownicy Gmero pozostają anonimowi, co ma przyspieszyć proces realizacji zadań.

Forma zadań jest na tyle prosta, że dokładny opis projektu powinien być w zupełności wystarczający – podawanie danych kontaktowych jest zabronione. Opcjonalnie możesz też dodać dodatkowe informacje, do których dostęp uzyskuje jedynie wykonawca w momencie zgłoszenia chęci wykonania zadania – informują twórcy serwisu.

Nie ma tu też systemu ocen użytkowników, rankingów itp. Nie ma też możliwości wyboru wykonawcy zleconego projektu.

Brak systemu ocen w przypadku naszego portalu przynosi zdecydowanie więcej korzyści niż strat. Najistotniejsze, by projekt został sprawnie wykonany, to zaś kto go realizuje jest sprawą drugorzędną – przekonują twórcy.

Skupienie się na projekcie, a nie na jego zlecających i wykonawcach ma przynieść obustronne korzyści. Zlecający drobne zadania nie musi wybierać zwycięzców, analizować ofert, oceniać i komentować itd, ma oszczędzić więc swój czas i płacić tylko za efekty. Wykonawca nie posiadający specjalistycznej wiedzy, pracując z domu może wybierać interesujące go projekty i realizować je „od ręki”, nie czekając na decyzję zlecającego o wyborze wykonawcy.

Wśród możliwych do realizacji zadań twórcy podają przykłady w trzech kategoriach:

  • drobny marketing – pisanie komentarzy, opinii, postów, dodawanie znajomych, promowanie produktów lub usług, dodawanie linków, prowadzenie bloga, prowadzenie profili, ocenianie produktów itp.;
  • przetwarzanie danych – drobne tłumaczenia, przepisywanie dokumentów, porównywanie produktów lub usług, weryfikacja informacji, konwertowanie plików, zestawianie, sortowanie, formatowanie danych, sporządzanie rankingów, identyfikacja przedmiotów, przygotowanie wykresów, wypełnianie ankiet itp.;
  • gromadzenie informacji – gromadzenie adresów e-mail, wyszukiwanie informacji, wyszukiwanie plików, tworzenie baz adresowych, wyszukiwanie produktów lub usług, konkurencyjnych portali lub firm, gromadzenie artykułów i opinii itp.

Na czym zarabiać chcą twórcy serwisu? Od każdego zrealizowanego zadania pobierana jest prowizja w wysokości 10 proc. jego wartości. Serwis pobiera również opłatę 1 zł za każdy transfer środków na prywatne konto użytkownika.

Twórcy uczestniczą również w programie partnerskim mBanku – dostają prowizję od każdego założonego za ich pośrednictwem rachunku (na stronie głównej widoczna jest reklama banku). Twórcy liczą, że wśród ich użytkowników będzie sporo młodych osób, które jeszcze nie posiadają swojego konta.

Czy Gmero przypadnie do gustu internautom? Na jakie wyniki liczą jego właściciele?

Nie mamy dokładnie sprecyzowanych celów co do oglądalności. Jesteśmy świadomi, że idea jest dość odważna i nietypowa – ciężko przewidzieć reakcję internautów – mówią nam twórcy Gmero. W najbliższym czasie skupić chcą się na promocji serwisu. Chcą dotrzeć przede wszystkim do firm, które będą zainteresowanie zlecaniem zadań (bezpośrednie prezentacje).

Komentarz eksperta w zakresie usability:

Na temat wykonania i użyteczności Gmero.pl wypowiada się w materiale wideo Maciek Saganowski, Dyrektor – Produkt & UX, Ultimo Consulting – ultimoconsulting.com

Grafiki z serwisu:

Okiem redakcji:

Sylwester: sprzeczności i ryzyko

Gmero.pl chce mnie zweryfikować poprzez przelanie im niewielkiej kwoty na konto. Na taki krok decydują się tylko duzi gracze – dla zupełnie nowych startupów może to być spora blokada w pozyskiwaniu nowych użytkowników.

Koncepcja serwisu – wykonywanie drobnych prac płatnych do 200 zł – jest dość czytelna. Strona zawiera podstawowe informacje, jednak zawartość zakładki „Zobacz projekty” niestety zniechęca.

Teraz sprawa nieco trudniejsza – kwestia podatków, co jest szczególnie istotne dla zleceniodawców, którymi w sporej mierze mogą być małe firmy. W regulaminie czytamy: „Serwis Gmero.pl nie ponosi odpowiedzialności za wzajemne rozliczenia między Zlecającym a Wykonawcą, jak również rozliczenia z Urzędami Skarbowymi”. Jednak to jest w sprzeczności z jednym z założeń serwisu (pisownia oryginalna): „Funkcjonalność Gmero.pl pozwala na zachowanie pełnej anomimowości. Forma zadań jest na tyle prosta, że dokładny opis projektu powinien być w zupełności wystarczający – podawanie danych kontatowych jest zabronione”.

Podsumowując – jeśli weźmiemy pod uwagę, że zleceniodawcami byłyby w Gmero.pl małe firmy – dla mnie niestety falstart. Projekt może całkiem ciekawie działać w segmencie klientów indywidualnych, gdzie czasami potrzebujemy „chętnych” na wykonanie prac, na które nie mamy czasu lub po prostu ochoty. Wydaje mi się, że jeśli autorzy chcieliby, aby projekt zaistniał na rynku, to jednak powinni przede wszystkim przemyśleć koncepcję serwisu i uzupełnić stronę o nieco bardziej rzeczywiste projekty, które mogą nakierować użytkowników na prawidłowe korzystanie z serwisu. Z punktu widzenia zleceniodawcy korzystanie z Gmero.pl jest dla mnie po prostu ryzykowne.

Dawid: mniejszy kawałek tortu

Gmero nie jest rozwiązaniem zupełnie oryginalnym i jego twórcy mają tego świadomość. Dlatego zamiast kopiować i rozwijać funkcjonalności dostępne u konkurencji postanowili skupić się na mniejszym kawałku tortu – z nadzieją, że spodoba się to użytkownikom.

Podczas testów serwisu pojawiały się głosy, że wadą projektu może być jego zbytnie uproszczenie: rezygnacja z rankingów, ocen użytkowników, licytacji. To w moim odczuciu argument nietrafiony; przekonują mnie słowa twórców platformy o tym, że prościej to szybciej i wygodniej. Jeśli tylko zlecamy drobne zadania to czy naprawdę musimy myśleć o tym kto to robi? (nie wnikam tu w bardzo ważne kwestie podatkowe, o których pisze wyżej Sylwester).

Sukces serwisu zależy od ilości ofert. Nie ma ich obecnie za dużo. Przygotowanie takiego projektu to jedno, ale prawdziwa orka zaczyna się właśnie teraz: jak znaleźć i przekonać zleceniodawców? Bo wykonawców zawsze będzie pod dostatkiem. Jeśli tylko twórcy Gmero poradzą sobie z tym zadaniem – może być sukces.

Ogólna ocena redakcji:

PS. Gmero, jak każdy opisywany startup, otrzymuje od naszego partnera, serwisu Inis.pl, cztery zamiast dwóch miesięcy darmowego korzystania z profesjonalnego systemu do e-mailingu. Inis.pl wspiera zarządzanie adresami, wysyłkę i analizę kampanii e-mail marketingowych.

Partnerzy merytoryczni wystartowali.pl

  • http://www.gmero.pl Gmero.pl

    Dziękujemy za recenzje i sugestie, natomiast nie możemy pozostawić pewnych aspektów bez komentarza.

    1. W portalu jest stosunkowo dużo tekstu, ale Gmero.pl to narzędzie dla ludzi umiejących czytać, poza tym tekst zawiera jedynie niezbędne informacje.
    2. Reklama na stronie nie jest elementem, na którym chcemy tylko zarabiać, to także ułatwienie pozwalające szybko założyć konto, jeśli ktoś jeszcze takowego nie ma.
    3. Początkowa wpłata dowolnej wysokości nie jest przez nas pobierana do kieszeni, trafia na wewnętrzne konto użytkownika i pobierana jest w konkretnym celu weryfikacji danych osobowych, codziennie przybywa użytkowników, więc jak widać nie jest zbyt wielką barierą.
    4. Rejestracja działa bez zarzutu, jeśli wpisywane są rzeczywiste dane. W chwili obecnej na 99 użytkowników żaden nie zgłaszał problemów z rejestracją. Nie rozumiem jak można recenzować portal, w którym nie założyło się nawet konta 🙂 Te kilka zmienionych cyferek na pewno zepsuło format numeru, błąd nie leży po naszej stronie, a takie sugestie padają w recenzji.
    5. Kwestia podatków jest indywidualną sprawą każdego użytkownika, mimo, iż portal przeznaczony jest dla osób fizycznych nie ma powodu, dla którego Jan Kowalski będący właścicielem firmy „X” nie mógłby z niego korzystać jako Jan Kowalski.
    6. Czy korzystanie z Gmero.pl jest ryzykowne? Raczej nie. Przesłanie 1 grosza, który cały czas pozostaje własnością wysyłającego to nie ryzyko, a raczej szansa, że zarobi więcej 🙂 w każdej chwili zresztą można zrezygnować, zamknąć konto i zabrać wszystko z powrotem.
    7. Anonimowość użytkowników w kontekście weryfikacji oznacza, iż użytkownicy są anonimowi względem siebie, oczywistym jest, iż administrator posiada dane użytkowników.
    8. Ofert obecnie nie ma zbyt wiele, gdyż każdy pojawiający się kolejny projekt jest wykonywany praktycznie na bieżąco. Na chwilę obecną zdecydowanie więcej jest wykonujących, niż zlecających, ale to naturalne, z czasem poziomy się wyrównają.

    Podsumowanie

    Mając na względzie fakt, iż kwestia designu portalu jest uzależniona m.in. od indywidualnych upodobań estetycznych, a recenzja oparła się głównie na subiektywnych odczuciach recenzentów nie wnosząc znaczących uwag merytorycznych zamierzamy kontynuować początkowe założenia dotyczące specyfiki portalu.

  • http://blog.zarazinski.pl/ Dawid Zaraziński

    To ja też skomentuję komentarz 🙂
    Ad3. Jasne, że nie jest pobierana – tak sugestia nie padła z naszej strony. Maćkowi bardziej chodziło, że to ryzykowne dla młodego serwisu – startupu. Bez wyrobionej marki może być to bariera dla nowych użytkowników.
    Ad4. Aby być dokładnym – ja nie miałem problemu z logowaniem, podaniem konta etc. Jeśli jednak Maciek miał to raczej nie z własnej złośliwości 🙂 Może to przypadek 1 na 100. Tak czy siak – nie powinien się zdarzyć, prawda?
    Ad5. To nie do końca prawda. Kwestia podatków to chyba najważniejsza kwestia związana z tego typu pracami – może być źródłem potencjalnych kłopotów także dla właścicieli podobnych serwisów.
    Ad8. Może więc warto pomyśleć o archiwum projektów? Pokazać jakie zadania były wypełniane? Bo obecnie odnosimy wrażenie, że jest po prostu pusto.

    Nie zgodzę się również, że nasza recenzja to tylko nasze prywatne wymysły. Oczywiście w dużej mierze opiera się na subiektywnych ocenach (no bo o to chyba chodzi, prawda?). Co z naszymi spostrzeżeniami zrobią opisywane serwisy – to wyłącznie ich sprawa. Zawsze jednak trzymamy kciuki za powodzenie opisywanych projektów. Podobnie w przypadku Gmero.pl.

  • Pingback: Gmero - małe zlecenia za małe pieniądze | Blog IT - ittechblog.pl

  • Pingback: payday loans canada no credit check

  • Pingback: bmi chart

Wystartowali.pl on Facebook