Ad4Mass – reklama (jeszcze) dla mas?

Opublikowane 05 maja 2010, autor: Dawid Zaraziński

18

Rynek platform reklamowych nabiera rumieńców. Po głośnym i docenionym debiucie AdTaily przychylność użytkowników chce zdobyć nowy gracz – Ad4Mass. Zapraszamy do lektury recenzji startupu, w której opisujemy i oceniamy nie tylko najważniejsze funkcjonalności, ale również kulisy tworzenia projektów ze wsparciem środków unijnych.

Piotr Kasprzycki

Operatorem (właścicielem) Ad4Mass jest częstochowska spółka GTW Media. Do pracy nad serwisem powołany został zespół skupiający kilkanaście osób. O idei stojącej za projektem, jego najważniejszych funkcjonalnościach i pracach z „europejskim bagażem” rozmawialiśmy z Piotrem Kasprzyckim, prezesem zarządu GTW Media.

Potrzeba matką za unijne pienieniądze

Pomysł na platformę reklamową zrodził się w maju ubiegłego roku. Potrzeba matką wynalazku – spółka GTW Media, zarządzająca projektem Oligoo.pl nie znalazła odpowiedniego dla siebie partnera reklamowego. Postanowiono więc spróbować stworzyć coś własnego. Po długich miesiącach negocjacji udało się pozyskać na projekt pieniądze pochodzące z Programu Operacyjnego – Innowacyjna Gospodarka działanie 8.1. Kwota wsparcia wyniosła nieco ponad 832 tys. złotych (83,30 proc. kosztów kwalifikowanych). Ad4Mass ruszył oficjalnie pierwszego kwietnia.

Jak mówi nam pan Piotr, obok niewątpliwie ogromnej korzyści jaką jest wysokość otrzymanego dofinansowania, przedsiębiorcy, którzy chcą oprzeć swój projekt na środkach unijnych powinni pamiętać, że to proces bardzo wymagający.

Przede wszystkim jest bardzo długotrwały. Trzeba praktycznie z rocznym wyprzedzeniem określić cały biznesplan, ilość i ceny towarów, dostawców wszelkich usług i ich ceny, wszystko co można zakwalifikować jako koszt refundowany. Jak wiemy, w naszej branży rok czasu to bardzo dużo i wszystko bardzo się zmienia: ceny, rodzaj, jakość usług i towarów. Niektóre założenia mogą się okazać mylne, a nowe pomysły niemożliwe do zrealizowania. Zmiana założeń jest praktycznie niemożliwa. Jest to ogromna blokada, gdyż konkurencja nie śpi, i nawet najlepszy pomysł, bez możliwości modyfikacji w tracie tworzenia, może nie wypalić – mówi.

Przejdźmy więc do efektu prac ze wsparciem unijnym. Co oferuje Ad4Mass? Zacznijmy od wydawców.

Po stronie wydawcy

Do tej pory w serwisie zarejestrowało się ich ok. trzydziestu. Właściciele Ad4Mass chcą by do końca kwietnia 2011 roku liczba ta zwiększyła się do dwóch tysięcy. Czym chcą ich przekonać?

Proces rejestracji jest stosunkowo prosty. Po wpisaniu swoich danych (trzeba określić, czy jesteśmy wydawcami, reklamodawcami, czy zarówno wydawcami jak i reklamodawcami) i aktywacji konta, należy dodać nasze serwis, w których chcemy wyświetlać reklamy Ad4Mass. Podajemy adres i nazwę strony, tagujemy ją, podajemy średnią miesięczną ilość wyświetleń oraz wgrywamy ikonkę.

Kluczowym krokiem jest z pewnością stworzenie miejsc reklamowych. AdTaily umożliwia stworzenie jednego tylko formatu (kwadratu o boku 125px), Ad4Mass – aż dziewięciu. Bardziej rozbudowane niż u konkurenta są również opcje edycyjne. Z poziomu jednego panelu możemy nie tylko zdefiniować takie zmienne jak ramka wokół miejsca, jej kolor, cena, moderacja reklam, czy typ domyślnej kampanii (własna grafika lub informacyjna, przygotowana przez zespół Ad4Mass), ale również określić dostępność miejsca dla reklamodawców (czyli np. oznaczyć dni, w których żadna kampania, oprócz własnej, nie będzie wyświetlana).

Po opisaniu wybranego miejsca system generuje kod, który należy wkleić na stronę. Kiedy już to zrobimy w panelu użytkownika Ad4Mass śledzić będziemy mogli statystyki danego miejsca reklamowego oraz edytować je ponownie.

W panelu użytkownika możemy również zarządzać zgłoszonymi kampaniami (moderować, przeglądać archiwalne itp.). Jest również zakładka z naszymi stronami. I to właśnie tu pojawiają się dwie płatne opcje. Pierwsza z nich to wyróżnienie strony. Po jej wykupieniu nasz serwis w okresie objętym wyróżnieniem, pojawiać się będzie w polu „preferowani wydawcy”, czyli na pierwszych miejscach w wynikach wyszukiwania. Ceny takiej usługi zależą od jej czasu:

  • pakiet na 14 dni – za 9.90 zł
  • pakiet na 30 dni – za 19.90 zł
  • pakiet na 90 dni – za 49.90 zł
  • pakiet na 180 dni – za 89.90 zł

Drugą płatną opcją jest weryfikacja serwisu. Jak czytamy w zakładce „Podstawowe definicje”:

[Weryfikacja wydawcy to] płatna usługa badania i publikacji przez system Ad4Mass rzeczywistej liczby wyświetleń poszczególnych stron www wydawców. Weryfikacja nadaje wydawcy status „Zaufanego Wydawcy” oraz pokazuje rzeczywistą średnią ilość wyświetleń jego strony, w ofercie skierowanej do reklamodawcy.

Oznacza to, że dla serwisów, które nie zdecydują się na wykupienie tej opcji, widoczne będą statystyki deklarowane w procesie rejestracji. Jak się dowiedzieliśmy, twórcy serwisu są na etapie oceny takiego rozwiązania i rozważania czy nie korzystniej byłoby zastąpić go innym.

Ceny za Weryfikację kształtują się następująco:

  • pakiet na 90 dni – za 19.90 zł
  • pakiet na 180 dni – za 35.90 zł
  • pakiet na 360 dni – za 59.90 zł

Po stronie reklamodawców

Czas zapytać, czym Ad4Mass chce przekonać reklamodawców. Zacznijmy od panelu użytkownika (czyli „Strefy reklamodawcy”).

Serwis daje możliwość zlecania kampanii reklamowych. Przy jej konfigurowaniu podajemy jej termin (dzień początkowy oraz maksymalny czas trwania), rozmiar (jeden z dziewięciu) oraz koszt (całkowity i dzienny limit kampanii). Następnie należy podać parametry wydawców, czyli frazę ich charakteryzującą, średnią ilość wyświetleń na dzień, czy wybrać tagi opisujące szukane serwisy. Możemy również zaznaczyć opcję „Tylko zaufani wydawcy”. Mamy także możliwość zdecydowania się na wydawców polecanych przez Ad4Mass lub wybór z listy naszych ulubionych partnerów.

Kiedy już podamy wszystkie parametry serwis wyświetli nam zestaw wydawców spełniających nasze kryteria. Wybieramy te ze stron, na których chcemy się reklamować a następnie przechodzimy do okna wczytywania pliku z reklamą, dodania jej opisu oraz linku docelowego. Pozostaje nam tylko zapłacić: kartą kredytową lub przelewem elektronicznym.

W Ad4Mass reklamodawca rozlicza się na podstawie ilości dni wyświetlania jego reklamy. Zlecenie rozliczane jest więc zgodnie z tym jak długo reklama jest widoczna w wykupionym u wydawcy miejscu reklamowym, a nie ilością wyświetleń lub kliknięć w reklamę.

Warto zwrócić uwagę, że na etapie tworzenia kampanii parokrotnie pojawia się komunikat: „UWAGA! Jeżeli nie masz swojej kreacji skontaktuj się z graficy@ad4mass.pl”.

I tu kolejna ważna różnica w stosunku do AdTaily – reklamodawcy mogą wykorzystywać kreacje zarówno w statycznych gifach jak i wykonane w technologii Flash.

Najważniejsze to przekonać

Sam mechanizm zlecania kampanii, choć byłby najbardziej prosty i skuteczny oraz oferował rozbudowane opcje, nie zapewni jednak popularności platformie. Jak więc Ad4Mass chce walczyć o reklamodawców i wydawców?

Piotr Kasprzycki zwraca uwagę, że Ad4Mass jest raczej narzędziem do zarządzania dla pozyskanych już wydawców i reklamodawców. Pozyskiwanie reklamodawców jest natomiast prowadzone w odrębny sposób.

Liczymy że zakrojona na szeroką skalę kampania reklamowa, oraz cały szereg innych działań marketingowych pomogą nam zrealizować założony plan rozwoju. Jednak podstawą jest bezpośredni kontakt z potencjalnymi partnerami – mówi.

Pan Piotr dodaje, że cała trudność polega na umiejętnym zarządzaniu i wypromowaniu naczyń połączonych – bez wydawców nie ma bowiem reklamodawców i na odwrót.

Wybraliśmy strategię pozyskiwania reklamodawców i dopasowywania pod ich target wydawców. Wydawca, któremu zaoferujemy wówczas współpracę, chętnie przystąpi do Ad4Mass bo będzie to dla niego oznaczało pewne i wymierne korzyści. Z czasem kiedy wydawcy zobaczą, że na naszych widgetach jest wyświetlana reklama sami będą chcieli się przyłączyć – przekonuje.

Przesyt i konkurencja

W ramach zgłoszonych do Ad4Mass miejsc reklamowych nie można wyświetlać reklam z innych (oprócz kampanii własnych) źródeł. Jeśli w danym miejscu nie ma akurat kampanii, wydawca może wyświetlić swoją grafikę lub tablice przygotowane przez serwis. Zapytaliśmy, czy paradoksalnie to co ma być największą zaletą Ad4Mass – czyli duża ilość możliwych do zdefiniowania miejsc reklamowych – nie okaże się największą wadą? Czy nie jest to zbyt duże rozdrobnienie?

Myślę że nie. Proszę spojrzeć na oferty innych sieci reklamowych. Oprócz znacznie większej ilości rodzajów wielkości bannerów, są też różne modele rozliczeń, różne rodzaje zasięgu i wiele innych czynników wpływających na cenę końcową. W Ad4Mass przede wszystkim mamy jeden model rozliczeniowy. Rodzaj miejsca tak naprawdę określają wydawcy, jaki chcą mieć na stronie. To jest w interesie wydawców, aby umieszczali te rodzaje widżetów, które mają najlepszą konwersję. Z różnych badań, przeprowadzonych przez niezależne centra badawcze wynika, że im większe miejsce, i im wyżej na stronie www, tym konwersja jest lepsza. I takich miejsc szukają reklamodawcy – mówi nam pan Piotr dodając, że „wszystko wyreguluje rynek”. Jego zdaniem każdy wydawca będzie utrzymywał te miejsca, które będą dla niego najbardziej dochodowe.

A jak na prowadzonej działalności zarabia Ad4Mass? Obok wspomnianych już wyżej opcjach jak płatne usługi (weryfikacja i wyróżnienie serwisu) oraz tworzeniu reklam – oczywiście z prowizji. A ta wynosi 40 proc. ceny podanej przez wydawcę. Twórcy serwisu rozważają również wprowadzenie kolejnych modeli rozliczeń, programu partnerskiego oraz programu lojalnościowego.

Pozostało nam jeszcze zapytać o konkurencję. Jak twórcy Ad4Mass widzą swą pozycję na rynku, na którym już od jakiegoś czasu działa AdTaily?

AdTaily to silna konkurencja, ale właśnie dlatego jesteśmy bardziej zmotywowani do pracy. Gdybyśmy się bali, nie wystartowalibyśmy z Ad4Mass. Sam pomysł zrodził się już na początku 2009 roku, zanim ruszyło AdTaily, my jednak postanowiliśmy wesprzeć się środkami z unii. Wydaje mi się że biznesie nie zawsze ma znaczenia kto pierwszy ten lepszy. Każdy z tych serwisów ma swoje wady i zalety. Trzeba być otwartym na klienta, bo to oni osądzą kto jest lepszy – mówi Piotr Kasprzycki.

Komentarz eksperta:

Na temat Ad4Mass wypowiada się Maciej Musioł, Dyrektor Zarządzający sieci reklamowej  Ad.Net S.A.

Ad4Mass – kolejny projekt systemu afiliacyjnego na polskim rynku reklamy internetowej, niestety nie wyróżniający się niczym szczególnym.

W przypadku takich projektów najważniejsza jest wiarygodność głównie wobec wydawców. Obecnie większość poważnych wydawców analizuje swoje placementy reklamowe i udostępnia je tylko partnerom mogącym zapewnić im reklamodawców, z co za tym idzie przychód. Wiarygodność taką buduje się przez dłuższy okres i trzeba w nią sporo zainwestować. Wiem również z doświadczenia, że wydawcy bardzo często oczekują doradztwa w sprawie rozmieszczenia miejsc reklamowych na swoim serwisie, dlatego systemy afiliacyjne bez takiego wsparcia są na przegranej pozycji.

Nie wiem jaki jest pomysł na pozyskiwanie reklamodawców, ale konkurencja obecnie w Polsce jest tak duża, ze bez jasnej i agresywnej strategii w tym zakresie trudno będzie osiągnąć sukces.

Sam serwis internetowy jest bardzo skromny brakuje opisu form reklamowych, opisu czynności jakie należy dokonać przy rejestracji, opisu produktów reklamowych, modeli rozliczeń.

Okiem wydawców:

O komentarz dotyczący doświadczeń w korzystaniu z rozwiązań Ad4Mass poprosiliśmy wydawców, którzy już sprzedają swoje miejsca reklamowe za ich pośrednictwem. Warto pamiętać, że Ad4Mass działa zaledwie od miesiąca i są to komentarze zupełnie „na gorąco”.

Opinia serwisu doktorhouse.pl

Współpraca z Ad4Mass jest dla naszego serwisu dosyć obiecująca. Mimo, że serwis w niedawnym czasie zakończył betatesty, to pomógł nam pozyskać jedną kampanię reklamową.

Od razu rzuca się w oczy ogromny nacisk jaki serwis Ad4Mass kładzie na support i opinie swoich klientów. Dlatego też nie było żadnych problemów z wprowadzeniem zmian, na których nam zależało. A były to, według nas bardzo przydatne funkcje, a mianowicie zakup reklamy bezpośrednio ze strony Ad4Mass oraz utworzenie podstrony dla wszystkich miejsc reklamowych jednej witryny.

Zostaliśmy również zapewnieni, że w niedalekiej przyszłości serwis ma być mocno promowany w mediach. Oczekujemy więc dalszej, owocnej współpracy z zespołem Ad4Mass.

Piotr Stępniewski, manga-lib.pl

Ad4Mass jest usługą podobną do AdTaily.pl. Lecz pozwala na dużo większą swobodę. Istnieje możliwość wybrania różnych rozmiarów widgetów do obsługi reklamy. Dzięki temu możemy dopasować reklamę, tam gdzie nam odpowiada. Rejestracja w serwisie jest szybka i łatwa. Obsługa serwisu jest intuicyjna i przemyślana.

Niestety jest mało reklamodawców. Dlatego Ad4Mass rozwija się powoli. Ogólnie liczę na rozwój tego serwisu i przyszłe zarobki dzięki ich usługom. Szansa na rozwój istnieje na pewno, ale serwis powinien zwrócić na siebie uwagę reklamodawców.

Krzysztof Kostecki, grypserka.pl

Szczerze mówiąc ciężko mówić o współpracy, bo raczej jej nie ma. Wrzuciłem testowo na kilka serwisów widget Ad4Mass bo spodobało mi się to technicznie bardziej niż AdTaily – różnorodność formatów i możliwości reklam. Oczywiście nie rezygnując z AdTaily. Nie planuję jak na razie wrzucać Ad4Mass na więcej stron bo do momentu gdy Ad4Mass nie pomyśli o pozyskiwaniu reklamodawców dla swoich wystawców to większej przyszłości nie widzę, ale trzymam kciuki by im się udało.

Pozostaje używać Ad4Mass i AdTaily do reklam własnych – w tym i jedni i drudzy są OK. Wydawało mi się, że o ile AdTaily „olewa” małych wystawców i nie robi nic by ich zatrzymać u siebie a raczej wszystko by się ich pozbyć to mogło by się zdawać, że Ad4Mass przyjmie z otwartymi rękami ten rynek wystawców niszowych, niskooglądalnych, ale widzę, że też nic nie robi w tym kierunku.

Według mnie i jedni i drudzy liczą, że reklamodawcy sami nagle się znajdą lub wystawcy sami sobie ich znajdą. Jeśli by wystawcy reklam sami byli w stanie znaleźć reklamodawców, to nikomu nie były by potrzebne tego typu systemy. Myślę, że zarówno Ad4Mass i AdTaily pomimo pierwszego wielkiego boomu powinny trochę zmienić politykę, bo o wystawców reklam w swoich witrynach to nie muszą się aż tak martwić, bo jak będą mieli reklamodawców to wystawcy na pewno będą.

Od strony organizacyjnej Ad4Mass jest strasznie anonimowy, mam wrażenie jakby za wszystkim stała tylko 1 czy 2 osoby, ale mimo to jakoś to ogarniają i jak widzę, uwagi użytkowników wdrażają, a nie „mają swoich priorytetów” jak to jest w wypadku AdTaily.

Spróbowałem, też Ad4Mass jako wystawca reklam, ale na razie jest zbyt mało tam wydawców bym coś dopasował do specyfiki swoich różnych stron i tak raczej przypadkowo wrzucone reklamy to niekoniecznie dały efekt, choć technicznie wszystko ok i bardzo fajnie.

Reasumując i Ad4Mass i AdTaily dały nam po prostu darmowe narzędzie do reklam własnych, bo jeśli oni nie będą mieli dla wystawców reklamodawców to i oni i my z tego nie będziemy nic mieli oprócz ich pracy. Ale jak już wcześniej napisałem o ile AdTaily bazuje na tych dużych wydawcach i dużych reklamodawcach – to tu jest miejsce dla Ad4Mass: mali wydawcy i mali reklamodawcy. Bo jakby nie liczył to np. 1 reklama za 5 zł to jednak zawsze w sumie będzie mniej niż 20 reklam po 0,50 gr.

Grafiki z serwisu:

Okiem redakcji:

Dawid – Ad4Mass w rozkroku

Ad4Mass, oprócz źle kojarzącej mi się nazwy, stanowi przykład ciekawego projektu, który próbuje stworzyć coś nowego a nie tylko kopiować sprawdzone rozwiązania. Dlatego też trudno zakładać, że po drodze nie pojawią się problemy wynikające z faktu przecierania szlaków.

To jednocześnie przykład serwisu tworzonego z ogromnym wsparciem środków unijnych. Dowód na to, że nie jest to droga wysłana różami, ale i wiążąca się z bagażem doświadczeń, które trudno uznać za „lekkie, łatwe i przyjemne” (np. konieczność wypracowania zdolności magicznych – przewidywania przyszłości: cen, sytuacji na rynku itd.).

Wbrew opinii Piotra Kasprzyckiego i części wydawców – uważam, że ilość formatów reklamowych może być największym problemem Ad4Mass. AdTaily mimo wszystko wygrywa prostotą. Większa ilość zbyt często oznacza większe skomplikowanie – szczególnie (na co zwracają uwagę wydawcy), że Ad4Mass ma szansę dotrzeć do najmniejszych i średnich wydawców. Zastanawiam się czy rozdrobnienie nie będzie też dużym problemem dla reklamodawców.

Odnoszę wrażenie, że Ad4Mass stoi w nieciekawym rozkroku pomiędzy filozofią reprezentowaną przez AdTaily a profesjonalnym domem mediowym. To oczywiście może być szansa i mam nadzieję, że zespół serwisu ją wykorzysta.

Będziemy bacznie obserwować rozwój Ad4Mass. Konkurencja jest zawsze dobra, szczególnie dla klientów. Mam nadzieję, że wydawcy i reklamodawcy będą mieli realny i funkcjonalny wybór.

Jakub: 40 proc. prowizji? Komisy biorą mniej

Na początku działalności Wystartowali.pl pisałem o serwisie AdSpringer.com. Platforma dla wydawców i dla reklamodawców która miała pozwolić im na obejście pośredników. W efekcie tańsza reklama, a i właściciel strony by więcej zarobił.

Jak usłyszałem o Ad4Mass, pomyślałem – o może i u nas można. „Chcę sprzedać miejsce”, „chcę kupić reklamę”. Estetyczna strona główna, informacje wsparciu z unijnych środków. Zobaczymy, może i swoich kilka stron wystawię w Ad4Mass? Ruchu wielkiego one nie generują, ale może kilka złotych zyskam.

Proces rejestracyjny przebiegł bardzo szybko. Podałem maila, kliknąłem gdzie trzeba, na wszelki wypadek określając się jako reklamodawca i wydawca. Potem pozostało tylko opisanie strony, podanie adresu, nazwy, tagów, zadeklarowanie liczby odsłon strony i zdefiniowanie typu reklamowych boksów jakimi chciałbym naszpikować stronę. Typy boksów – zgodne ze standardowymi rozmiarami bannerów używanymi w branży. Szczegółowa kontrola wyglądu boksu możliwa jest z panelu administracyjnego Ad4Mass. Potem generowany jest kod HTML do wklejenia na witrynę i – to wszystko. Pozostaje czekać, aż ktoś nam wrzuci na stronę swoje „kreacje reklamowe” – obrazki statyczne i animowane, albo nawet flashe.

Znalazłem w panelu ciekawą opcję – moderację reklam. Mógłbym nie chcieć wyświetlania na swojej stronie reklam pewnych produktów. Wystarczy, że zaznaczę, że chcę moderować wyświetlane u mnie reklamy. Wtedy reklama zlecona dla takiego moderowanego miejsca czeka w kolejce przez trzy dni od otrzymania zlecenia, a jeśli jej w tym czasie nie zaakceptuję zostaje odrzucona.

Jest tu też znana choćby z AdTaily „kampania własna”, wyświetlanie własnej formy reklamowej, gdy nie ma dla nas żadnych zleceń.
Co jeszcze wydawca może w Ad4Mass zrobić? Może płacić. Za to że „zostanie zweryfikowany” (co do faktycznej liczby odsłon) i za to że jego oferta będzie wyróżniona, czyli będzie pojawiał się w polu „preferowani wydawcy”.

O ile takie wyróżnianie ofert zrozumieć jeszcze można, to z tą weryfikacją podejście Ad4Mass zupełnie mi się nie podoba. Albo stworzyć wspólny system weryfikacji dla wszystkich (np w oparciu o Google Analytics) by oferty były równe i uczciwe albo polegać na słowie wszystkich wydawców. Takie podejście „zapłacił więc można mu bardziej zaufać” trochę jest nie fair, szczególnie że jak dowiadujemy się z FAQ, rozliczenia są tylko na podstawie długości czasu wyświetlania reklamy, a nie liczby kliknięć czy wyświetleń.

Dalej okazuje się że Ad4Mass przechwytuje niemałą część pieniędzy idących między reklamodawcą a wydawcą. Z tego co ktoś chciałby mi zapłacić za reklamę, weźmie sobie 40 proc.. Nie za dużo? Komisy biorą 20 proc. komisowego.

Dla porządku spojrzałem jeszcze na to, co Ad4Mass ma do zaoferowania dla reklamodawców. Całkiem ciekawe narzędzie, kreator kampanii, ma pomóc „dobrać najlepszych wydawców do zadanego budżetu, terminu kampanii i targetu”. Przy obecnie skromnej liczbie wystawiających się wydawców, to raczej trudno o najlepszy dobór, ale może w przyszłości? Podobno Ad4Mass chce pozyskać w rok kilku tysięcy właścicieli witryn.

Do tego dochodzi możliwość zamówienia kreacji u grafików z Ad4Mass. Sądząc po szacie graficznej witryny, są naprawdę nieźli.

Trudno mi ocenić na tym etapie serwis. Służy na pewno do zarabiania pieniędzy, ale wydaje się że pośrednik chce za dużo, szczególnie na etapie w którym żadnej wielkiej bazy reklamodawców nie ma. Nie podoba mi się system weryfikacji. Brakuje możliwości wyświetlania zamiast własnej kampanii materiałów z innych źródeł i wprowadzenia innych rozliczeń niż za czas wyświetlania.

Plusy to na pewno większa niż w kwadratowym AdTaily elastyczność form reklamowych, bardzo ładna szata graficzna i chyba dobrze zintegrowane e-płatności. Szkolna czwórka.

Ogólna ocena redakcji:

PS. Ad4Mass, jak każdy opisywany startup, otrzymuje od naszego partnera, firmy Infakt.pl, promocyjną cenę na pakiet Premium. Twórcy recenzowanego projektu otrzymują dostęp do pakietu premium w cenie 10 zł (standardowa cena to 99 zł).

Partnerzy merytoryczni wystartowali.pl

  • http://Strona(opcjonalnie) Piotr D.

    ciekawy artykuł, ja ze swojej strony polecam ad4mass… może okazać się dobrą alternatywą dla obecnie działających platform

  • Pingback: ad4mass: wystartowali.pl/ | flaker.pl

  • http://Strona(opcjonalnie) Dawid

    Przede wszystkim gratuluję rzeczowego i wnikliwego artykułu. Ad4mass prężnie się rozwija i na temat tego przedsięwzięcia robi się w sieci coraz głośniej wobec czego zdecydowanie im kibicuję. Jestem jednym z ich potencjalnych klientów i z zaangażowaniem śledzę zażartą walkę konkurencyjną między nimi a AdTaily. W mojej ocenie Ad4mass tworzy solidną bazę dla bardziej wyspecjalizowanych, sprecyzowanych reklamodawców (np. produkty niszowe), natomiast AdTaily to taka typowa komercja. Oczywiście każdy ma swój typ ale ze względu na charakter mojej działalności oferta bohaterów artykułu wydaje się bardziej atrakcyjna.
    Pozdrawiam.

  • http://Strona(opcjonalnie) grzesiek

    Dobrze, ze wystartowali bo przyda się konkurencja dla dwóch dominujących na rynku podmiotów. Na pewno jak będę miał potrzebę promocji swojej firmy to zrobię to przez ten polski serwis, jeżeli będzie miał pozytywne opinie od klientów.

  • http://Strona(opcjonalnie) polok

    Czy ktoś zlecał im już może przeprowadzenie kampanii reklamowej swojej firmy? Może się podzielić kilkoma uwagami? Czy się w ogóle opłaca u nich coś robić?

  • http://Strona(opcjonalnie) Kilimandżaro

    Ostatnio ad4mass pozyskało chyba goldenline. Muszą łapać popularne serwisy do swojej oferty bo bez tego nie poradzą sobie długą i utoną w morzu startupów.

  • http://Strona(opcjonalnie) Tomek

    Szukałem info o ad4mass i trafiłem tutaj… Generalnie zgadzam się z oceną tego artykułu. Jednak dużo mogło się zmienić od maja. Przydała by się jakaś nowa recenzja powakacyjna.

  • http://Strona(opcjonalnie) Kazik

    Coraz wiecej slychac glosow zadowolonych klientow. Nie wysiadaja tylko caly czas napedzaja machine poszerzajac rynek . Juz wkrotce mogo byc liderem.

  • http://www.creativevision.pl Kamil

    Korzystamy z usług tej firmy i jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy. Jak do tej pory wszystko układa się świetnie i są godni polecenia.

  • http://Strona(opcjonalnie) Kanty

    Czy możemy liczyć na jakiś follow-up do tego artykułu? Czy opisywany serwis zmienił się na przestrzeni ostatnich miesięcy? Bardzo chętnie zapoznam się z fachową opinią dotyczącą opracowanego przez nich poradnika reklamy internetowej.

  • http://Strona(opcjonalnie) Jacko

    Również jestem zainteresowany informacjami na temat rozwoju Ad4Mass, przyłączam się do prośby o kolejny artykuł na ten temat!

  • Pingback: payday loans canada

  • Pingback: direct bad credit payday loans canada lender

  • Pingback: drugrehabcentershotline.com treatment centers

  • Pingback: anybunny.mobi/latest/

  • Pingback: фильмы 2017

  • Pingback: Помощь психолога

  • Pingback: xxxlib.mobi

Wystartowali.pl on Facebook